Gawędziarz – Mario Vargas Llosa

Od czasów mych nieudanych prób napisania jakiejś historii o gawędziarzach maczigueńskich, na początku lat sześćdziesiątych, temat ten wciąż za mną chodził. Wracał co jakiś czas niczym stara, niewygasła miłość, ponownie wybuchająca płomieniem. Nieustannie notowałem pomysły, zapisywałem całe zeszyty, by je następnie drzeć. Gawędziarz to wyjątkowa książka w dorobku Vargasa Llosy. Historia amazońskiego plemienia Macziguengów i ważnej roli, jaką pełnili w nim gawędziarze – wędrowni opowiadacze, przekaziciele wieści codziennych, a także legend i symboli, będących fundamentem istnienia ukrytej przed światem społeczności. Powieść to jednocześnie rekonstrukcja losów przyjaciela z lat studiów – Żyda, Saula Zuratasa, etnologa, który próbując odnaleźć dowody na istnienie maczigueńskich gawędziarzy, w końcu sam przemienił się w jednego z nich. Llosa prowadzi nas przez świat szamańskich praktyk, znachorów i czarowników. Snuje opowieści o księżycu, wykradaniu kosmyków włosów, o tym jak leczyć członek ukąszony przez osę i o tym… jaki amulet nosi w portfelu. Pełno tu mitów, zjawisk nadprzyrodzonych, legend, rytuałów i magii. Gawędziarz to także opowieść Llosy o sobie samym. O wyprawach do dżungli amazońskiej, o przyjaciołach, pracy uniwersyteckiej, badaniach lingwistycznych, programie telewizyjnym pt. „Wieża Babel”, dla którego robił wywiady z Borgesem, Sábato, Miłoszem. To powieść o tym, jak opowiadać historię.

Kryptonim Liryka. Bezpieka wobec literatów – Joanna Siedlecka

Kryptonim Liryka to książka o mrocznym, nadal skrywanym rozdziale naszej literatury – o pisarzach w żarnach i trybach bezpieki, którzy latami byli przez nią rozpracowywani, zastraszani, osaczani całym repertuarem środków nękających: agenturą, kontrolą korespondencji, podsłuchami. Jest to również książka o tych, którzy są istotą każdego totalitaryzmu i nie sposób go bez nich zrozumieć, tzn. o donosicielach. O pisarzach, którzy ze słabości, a częściej chęci niszczenia konkurentów, zostawali tajnymi współpracownikami bezpieki; którzy sprzeniewierzyli się etosowi swego zawodu; którzy zawiedli, zdradzili, opowiadając się po stronie silniejszego – totalitarnego państwa.

Brzechwa nie dla dzieci – Mariusz Urbanek

Brzechwa nie dla dzieciKsiążka Mariusza Urbanka, dziennikarza i biografisty, przedstawia postać i dorobek wydawałoby się doskonale znanego i czytanego od wczesnego dzieciństwa autora zabawnych wierszyków, bajek i pełnych humoru rymowanek. Mało kto wie, że był on także wybitnym prawnikiem walczącym o prawa autorskie twórców literackich, jednym z założycieli ZAiKS-u i jego długoletnim prezesem, namiętnym karciarzem, a o jego przygodach miłosnych można by napisać barwną powieść…
Bogate tło historyczne – świat kabaretów i teatrzyków rewiowych dwudziestolecia, literaci i ich dzieła w trybach socrealizmu, nierozwiązany problem, czy autor wierszy o Stalinie może być obecnie patronem instytucji kultury – dopełnia opis losów i rozwoju osobowości twórczej pisarza doskonale rozpoznawanego przez pokolenia dziadków, rodziców i najmłodszych czytelników książek.