Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera Pigout

swinia ryje w siec 188x300 - Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera PigoutŚwinia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera Pigout

Kiedyś analizą otaczającej nas rzeczywistości zajmowali się socjologowie. Dzisiaj robią to blogerzy. PigOut, który o sobie mówi „głodny, zły i brzydki”, przemierza bezkres sieci, by wyłapać w niej to, co trzeba zauważyć, obśmiać, wytknąć. „Świnia ryje w sieci, czyli z pamiętnika hejtera” to katalog współczesnych, często absurdalnych mód i fascynacji przepuszczony przez filtr gigantycznego poczucia humoru ze sporą dawką sarkazmu autora. A jako bezpiecznik – zdrowy rozsądek. Uwaga! Niebezpiecznie śmieszne. I trochę straszne.

Sztuka pierdzenia Pierre Thomas Nicolas Hurtaut

Sztuka pierdzenia 177x300 - Sztuka pierdzenia Pierre Thomas Nicolas HurtautSztuka pierdzenia Pierre Thomas Nicolas Hurtaut

Sztuka pierdzenia ukazała się we Francji w roku 1751. Szybko zdobyła ogromną popularność, a jej najbardziej rubaszne ustępy czytano na salonach po spożyciu ostatniego dania wystawnej kolacji. Lektura dzieła, wzbudziwszy śmiech, ułatwiała trawienie. Dziś jego przenikliwość docenią nie tylko amatorzy owej pożytecznej sztuki, ale i wszyscy, którzy lubią podróżować po krainie absurdu. „„Doprawdy wstyd, Czytelniku, że od kiedy pierdzieć począłeś, nie wiesz nawet jak to robisz i jak to robić powinieneś. Sprawa ta, analizowana przeze mnie rzetelnie, dotąd zaniedbana była wielce nie dlatego, że niegodna uwagi, ale z powodów innych: zdawało się bowiem, iż żadnej metodzie nie podlega, i nowych w tej materii nie poczyniono odkryć. To błąd. Znacznie bardziej, niż zwykliśmy mniemać, potrzebna jest wiedza, po co pierdzimy. Pryncypia owej sztuki przedkładam przeto zainteresowanym”.

ZIÓŁKA Marlena Wilbik

ZIolKA 211x300 - ZIÓŁKA Marlena WilbikZIÓŁKA Marlena Wilbik

Polacy kochają fraszki. Polski apetyt na fraszki, rosnący od chwili odejścia legendarnego Jana Sztaudyngera, w pełni zaspokoi jego następczyni w spódnicy, Marlena Wilbik. Jej fraszki są frywolne, pełne lekkości, zabawne i bardzo pikantne. Jest jak kobieta angażująca się we flirt, który nie wiadomo, czy skończy się przy filiżance kawy, czy w łóżku.

Kłopot z kobietami Jacky Fleming

Klopot z kobietami 211x300 - Kłopot z kobietami Jacky FlemingKłopot z kobietami Jacky Fleming

Małe mózgi, słabe ręce i skłonność do histerii – kobiety nie zostały stworzone do wielkości… Znacznie lepiej byłoby, gdyby zajęły się szydełkowaniem i nie sprawiały więcej kłopotów… Już sam genialny Karol Darwin zauważył, że na kartach historii dominują przede wszystkim wybitni mężczyźni. Wielki filozof Artur Schopenhauer ogłosił, ż e kobieta nigdy nie stworzy żadnego oryginalnego dzieła, ponieważ nie posiada „uwłosienia geniusza”. Jan Jakub Rousseau uważał natomiast, że kobiety powinny oddawać się wyłącz nie temu, co dla nich naturalne – zadowalaniu innych. Wszystko, co wiemy o kobietach, powiedzieli mężczyźni. Przez wieki filozofowie i naukowcy (rzecz jasna płci męskiej!) prześcigali się w dziwacznych teoriach o ich naturze. Spychali je na margines, twierdząc, że to nieszkodliwe, choć kłopotliwe istoty. Jacky Fleming swoimi rysunkami w przewrotny i błyskotliwy sposób raz jeszcze opowiada nam tę historię. Przestrzega, że nie zawsze powinniśmy wierzyć we wszystko, co wpajają nam wielkie autorytety.

Archeologia pozaziemska David Hatcher Childress

Archeologia pozaziemska 195x300 - Archeologia pozaziemska David Hatcher ChildressArcheologia pozaziemska David Hatcher Childress

Kim byli lub są tajemniczy budowniczowie piramid na Marsie, pasów startowych na Księżycu, zagadkowych budowli na Wenus? 200 sensacyjnych zdjęć! Zatajane dowody istnienia w Układzie Słonecznym inteligentnych istot! Czy jesteśmy przygotowani na przyjęcie do wiadomości faktu istnienia piramid, obelisków, platform, wielkich murów, ogromnych posągów na powierzchni planet Układu Słonecznego Sondy kosmiczne sfotografowały i wciąż fotografują wiele takich niezwykłych struktur.Ich zagadka nie doczekała się jeszcze rozwiązania.• Twarz z Cydonii na Marsie• Most nad księżycowym Morzem Przesileń• Księżycowe „markery lotniskowe”• Marsjańskie Stonehenge• Stukilometrowy mur na Srebrnym Globie• Bazy kosmiczne na Marsie• Tajemnicze formacje na powierzchni Merkurego i Wenus DAVID HATCHER CHILDRESS to niezależny archeolog i podróżnik nazywany prawdziwym Indianą Jonesem, jeden z najwybitniejszych i najbardziej kontrowersyjnych współczesnych badaczy historii ludzkości.Jest autorem bestsellerów Geniusz techniki bogów i serii Zaginione miasta oraz częstym gościem amerykańskich programów telewizyjnych i radiowych: Fox, NBC, CNN, Discovery, History Channel.W Archeologii pozaziemskiej odkrywa intrygujące ślady na Marsie,Księżycu, Wenus, Merkurym, Jowiszu i Saturnie. Ujawnia nieznane zdjęcia udostępnione przez NASA, dane z amerykańskich i rosyjskich sond kosmicznych, z obserwacji teleskopowych oraz tajne do niedawna rezultaty amerykańskich misji na Księżyc i Marsa. I dowodzi, że to niezbite świadectwa, że poza Ziemią żyły lub żyją istoty inteligentne.

Biuro Wszelkiego Pocieszenia. Ministerstwo absurdu Wojciech Zimiński

Biuro Wszelkiego Pocieszenia 210x300 - Biuro Wszelkiego Pocieszenia. Ministerstwo absurdu Wojciech ZimińskiBiuro Wszelkiego Pocieszenia. Ministerstwo absurdu Wojciech Zimiński

Orzeźwiająca wycieczka w krainę nonsensu, w oparach absurdu…

„Tu Biuro Wszelkiego Pocieszenia. Archeologowie odnaleźli ostatnio w internecie blog starożytnego Greka. Wykopano go w ruinach świątyni Apollina. Podejrzewają, że autor był webmasterem prowadzącym strony internetowe budowniczych świątyni, a w szczególności Iktinosa. Autora uważa się za wynalazcę greckiego profilu na Fejsbukulisie. Do prasy wyciekły już pierwsze analizy odkrytego bloga…”

„Tu Biuro Wszelkiego Pocieszenia” — ta zapowiedź elektryzuje wszystkich miłośników radiowej Trójki, a przede wszystkim audycji Urywki z Rozrywki. Wojciech Zimiński, wierny najlepszym tradycjom polskiej satyry literackiej, ze szczególnym uwzględnieniem Tuwima i Słonimskiego, w swoich krótkich felietonach z pełną powagą opowiada o przypadkach życia codziennego, przyprawionych szczyptą, a czasem wręcz wiadrem nonsensu. Ujawnia absurdy naszej rzeczywistości, z humorem i polotem komentuje bzdurne mody, dziwne nawyki i obyczaje. Jego teksty dotykają przeróżnych sfer: rozmów z pracownikami infolinii, noworocznego stanu nieważkości, wyborów do parlamentu czy kłopotów z odnalezieniem miejsca pochówku angielskiego króla Ryszarda III. Zawsze błyskotliwe, złośliwe i refleksyjne, stanowią doskonałą odtrutkę na codzienne kłopoty. Drugi tom felietonów z pewnością ucieszy wszystkich czytelników, którzy mieli przyjemność czytać tom poprzedni, a także tych, którzy po prostu lubią dobrą, inteligentną satyrę. Przyjemnie jest się pośmiać, także z samych siebie…

JUJKA Zbigniew Jujka

Jujka - JUJKA Zbigniew JujkaJUJKA Zbigniew Jujka

Nie można poważnie rozmawiać o polskim rysunku satyrycznym, nie wspominając o twórczości Zbigniewa Jujki. Ten kultowy rysownik, znany ze swego zamiłowania do muzyki Chopina i historii Polski, od kilkudziesięciu lat niezmiennie bawi kolejne pokolenia odbiorców, celnie komentując zastaną rzeczywistość. Dla wielu Jujka, autor popularnego „Dzienniczka”, to wręcz synonim inteligentnego rysunku satyrycznego Tu zabawa zawsze idzie pod rękę z nauką, a liczne odniesienia do historii i kultury świadczą o twórczym wykorzystaniu kompetencji wnikliwego obserwatora. A takim Jujka niewątpliwie pozostaje do dziś.Ten album to zestawienie najlepszych i najpopularniejszych prac niestrudzonego satyryka: autorski wybór z kilkudziesięciu tysięcy rysunków o morzu, kulturze, sztuce, religii, samochodach i wielu innych bliskich nam kwestiach. Ta rozpiętość tematyczna (obok prostej, czytelnej i charakterystycznej kreski) stała się jednym ze znaków rozpoznawczych rysunków Jujki, który na przestrzeni kilku dekad przekonująco udowadniał, że zawsze warto się pośmiać – z siebie, z historii ojczyzny, z polityki, z literatury, z muzyki, z naszych wad, z narodowych przywar, ze stereotypów. Ale, co istotne, zawsze był to śmiech życzliwy, łączący ludzi o różnych poglądach, unikający piętnowania i nachalnego szyderstwa.

Prosto z ambony Krzysztof Daukszewicz

Prosto z ambony 211x300 - Prosto z ambony Krzysztof DaukszewiczProsto z ambony Krzysztof Daukszewicz

Premierowe wydanie znakomitych felietonów popularnego satyryka, poety, piosenkarza i kompozytora, autora cyklu „Listy do pana hrabiego” oraz komentatora „Szkła kontaktowego” emitowanego na antenie TVN24.

Daukszewicz reprezentuje specjalny rodzaj ostrego, a jednocześnie językowo powściągliwego humoru. Podejrzewamy go o życzliwość wobec ludzi, ale nie chcielibyśmy być przedmiotem jego opisu. To rzadki gatunek: nie można nazwać go drapieżnym, ale groźny jest – a przy tym ginący i zasługujący na pełną ochronę.

Prof. JERZY BRALCZYK

Ta książka demaskuje Daukszewicza. Pisuje teksty do gazety dla myśliwych, a oni nawet się nie domyślają, że reprezentuje ukrytą opcję wędkarską. Niby o spacerach po lesie, o spotkaniach ze zwierzętami, a tak naprawdę wpływa na podświadomość. Masowe oddawanie sztucerów i przerzucanie się na spinningi to nie przypadek – to efekt dobrze zawoalowanej działalności K. Daukszewicza. Proszę przeczytać i się przekonać.

ARTUR ANDRUS

„Prosto z ambony” zilustrowano rysunkami zmarłego w 2015 roku Juliana Bohdanowicza.

Krzysztof Daukszewicz tak mówi o swojej najnowszej książce:

Drogi Czytelniku, „Prosto z ambony” to zbiór moich felietonów i humoresek, które były zamieszczane w latach 2007-2016 w miesięczniku „Łowiec Polski”. Jeden z komplementów, jakie otrzymałem w tym czasie, nie wiem czy nie najważniejszy, brzmiał tak: „Panie Krzysiu, od momentu kiedy pan zaczął pisać do »Łowca« i pana felietony zaczęła czytać moja żona z moją mamą, nie mam w domu żadnych kłopotów z przedłużaniem prenumeraty tego pisma”. Mam nadzieję, Drogi Czytelniku, że z Tobą stanie się podobnie

Puch ostu Fraszki o życiu i miłości Jan Sztaudynger

puch-ostu-fraszki-o-zyciu-i-milosciPuch ostu Fraszki o życiu i miłości Jan Sztaudynger

Do poetów apelował: Nie nazywaj rzeczy po imieniu, / Lecz po marzeniu, śnieniu, niespełnieniu. A jednocześnie wyznawał zasadę: Słowa kunsztowne, słowa piękne bledną / Wobec prostego, które trafia w sedno. Takie też są wszystkie fraszki Jana Sztaudyngera, „zwięzłego słowa mistrza niedościgłego”, jak sam zwykł się nazywać. Tom Puch ostu to zbiór tych spośród napisanych przez niego drobiazgów, które traktują o życiu i o miłości, z ironią, wzruszeniem, dowcipem, czasem sarkazmem. Pośród tych kilkuset „piórek”, jak mawiał o swoich fraszkach, nie sposób znaleźć takiej, która nie trafiałaby w rzeczy sedno.

Bitwa w tramwaju czyli opowiadania warszawskie Stefan Wiechecki

bitwa-w-tramwaju-czyli-opowiadania-warszawskieBitwa w tramwaju czyli opowiadania warszawskie Stefan Wiechecki

WIECH jednakowo zachwyca już czwarte pokolenie Polaków. Przedtem dziadków i rodziców. Teraz znów dzieci i wnuków. Pokładamy się ze śmiechu i zarazem ciarki nas przechodzą. Przedwojenne opowiadania. Przedwojenna jakość.   Wiech uznany za najbardziej warszawskiego z warszawskich pisarzy. Znawca, a może wręcz współtwórca warszawskiej gwary, choć on sam twierdził, że jedynie wiernie ją odtwarza, ograniczając się jedynie do oszlifowania jej, a czasami nadania jej formy nieco elegantszej, bo w jego ksiązkach nie znajdziemy żadnego grubiaństwa (z ulubionym warszawskim kurwa jego mać na czele), a mimo to oddaje w sposób niezwykły koloryt językowy warszawskiej ulicy. A przy tym te jego opowiadania mają przecież także niezwykle ostry, krytyczny pazur – wszak Wiech wytyka nam bezwzględnie nasze wady z pijaństwem i awanturnictwem na czele. O autorze niniejszego tomu pisał Michał Choromański: Uważam Wiecha za jednego z najlepszych polskich pisarzy współczesnych, niewyczerpanego w pomysłach i zajmującego wyjątkową postawę moralną. O Wiechu można nawet powiedzieć, że jest wielkim filozofem. A Maria Pawlikowska-Jasnorzewska dodawała: Wiech to gentleman, szalenie dowcipny, nigdy jadowity, często wzruszający. Jego felietony są wynikiem obserwacji bardzo uważnej, pracy w swoim rodzaju całkiem twórczej i na wskroś oryginalnej. A Antoni Słonimski podsumowując twórczość Wiecha pisał: Wolę książkę, która ma niepoważne zamierzenia i poważne osiągnięcia, od dzieł, które mają poważne zamierzenia i niepoważne osiągnięcia.  Pierwszy z tomów naszej pełnej kolekcji opowiadań przedwojennych Wiecha czyli Bitwa w tramwaju jest jak wszystkie tytuły w tej edycji zapożyczonym od jednego z utworów, zawiera w zasadzie komplet opowiadań z trzech pierwszych książek, jakie Stefan Wiechecki ogłosił przed wojną, mianowicie: Znakiem tego (1936), Wysoka eksmisjo! (1937) i W ząbek czesany… (1937). Zachowano kolejność powyższych wydań i tekstów, jakie są w nich zawarte.  Obecne II wydanie książki tym różni się od pierwszego, że część opowiadań występuje tu w nieco ulepszonej wersji, opartej na publikacjach z gazet, jeżeli mają one wyraźne zalety w stosunku do tych, które znalazły się w wydaniach książkowych. Może to być szczęśliwiej dobrany tytuł albo nazwiska postaci, niektóre szczegóły stylistyczne albo realia, czasami zaś tekst bardziej kompletny.