Nie hańbi Olga Gitkiewicz

TANIA KSIAŻKA! INFORMACJE O PROMOCJACH, KSIĄŻKACH DNIA, WYPRZEDAŻACH WPROST NA EMAILA! ZAPISZ SIĘ!



Akceptuję politykę prywatności

Nie hanbi 198x300 - Nie hańbi Olga GitkiewiczNie hańbi Olga Gitkiewicz

Podobno praca leży na ulicy. Niejeden z bohaterów tej książki się o nią potknął. 
 
Bezrobocie jest najniższe od ponad dwóch dekad, a warunki na rynku pracy dyktują pracownicy. Ponoć. Są wykresy i tabele, które to mają potwierdzać, są analitycy, którzy te słowa powtarzają jak mantrę, są politycy, którzy się tym zdaniem zachłystują. I są ludzie, którzy rynkiem pracy nie potrząsną. Rynek ich połknie i wypluje. Ta książka jest o nich.
 
O Ilonie Pujanek, która powiesiła się w noworoczny poranek – możliwe, że z powodu mobbingu. Tylko czy polskie prawo definiuje, czym jest mobbing?
O przedsiębiorcy budowalnym, który wprawdzie nielegalnie zleca pracę, ale nie podlega kontroli PIP-u.
O zwalnianych pracownicach Almy, które nawet w pustym sklepie musiały przestawiać towar na półkach.
O marszach bezrobotnych w czasach wielkiego kryzysu i o ludziach bezrobotnych osiem dekad później, w kraju, w którym podobno bezrobocia nie ma; o coraz bardziej oswojonych z prekarnością młodych ludziach.
 
To reporterski rzut oka na polski rynek pracy – historycznie i dziś. Jak bardzo ten rynek się zmienił od czasu, kiedy chałupnicy przeszli z domowych warsztatów do fabrycznych hal? Jak bardzo kryzys wczesnych lat 90. różnił się od kryzysu lat 30., gdy bezrobotni organizowali strajki? I wreszcie – co to znaczy nie pracować w świecie, w którym ponoć nie pracuje tylko ten, kto nie chce?

Od wydawcy:
 

Wstrząsający reportaż o nadwiślańskim kapitalizmie. Ta książka mówi więcej niż badania socjologów i optymistyczne dane GUS-u. Polecam zwłaszcza tym, którzy chcą zrozumieć, skąd się biorą populiści.

Grzegorz Sroczyński
 

Praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej (kon-sty-tu-cja). Pracodawca jest obowiązany szanować godność pracownika (kodeks pracy). „Mówię: dziękuję, kluczyki kładę, ja do takiej roboty już nigdy nie jadę… Ale czło­wiek musi złotówkę przynieść do domu”(Hubert, kierowca).

Praca leży na ulicy. Czy po każdą musisz się schylić? Uważaj! Możesz się potknąć. O niej marzą, rozmawiają przy grillu, chcą zapomnieć. Przez nią płaczą. O nich jest ta książka. I o niej: biurowej, fizycznej, najemnej, Syzyfowej.

Będzie z tobą średnio osiem godzin dziennie przez czterdzieści lat.

Prawda? Fałsz?

„Twoja praca to nie ty”- napisał Chuck Palahniuk. Ale on nie mieszkał w Polsce.
 

  • Ludzie sobie radzą. Gdyby było tak, jak mówią wskaźniki, to ludzie z głodu by się słaniali, a tak naprawdę nie jest, część osób wyjeżdża, pracuje tu i tam, pobiera z opieki i innych.
  • Są specjalistami w radzeniu sobie w życiu, chwała im za to.

Fragment książki

  • Dobrze, pracują, zarabiają pieniądze. Ale stwierdzenie, że to jest taka pra­ca jak każda inna, kiedy ktoś jedzie dorywczo pracować za granicę czy zbiera runo leśne, to trochę pokazuje, jak bardzo upadliśmy, myśląc o tym, czym jest praca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.