Raporty Polityki 197x300 - Raporty Polityki Atom i łupki: nadzieja czy groźba?Dobrze wiedzieć. W jej ramach publikować będziemy – co dwa tygodnie przez najbliższe dwa i pół miesiąca – przygotowane przez naszych autorów Raporty POLITYKI.

Każdy poświęcony będzie wybranemu zagadnieniu i opracowany przy udziale najlepszych ekspertów z danej dziedziny. Każdy stanowić ma swoiste kompendium. Pierwszy Raport, który właśnie trafił do kiosków, odpowiada na pytanie: „Jak dbać o pieniądze?”. Drugi poświęcimy temu, jak zdobyć i utrzymać pracę w naszych niełatwych czasach. Kolejny będzie dotyczył tego, jak i co jeść bez lęku i stresów. Czwarty raport będzie starał się oswoić nasze obawy (atom) i nadzieje (łupki) związane z przyszłością energii. Tematem piątego Raportu POLITYKI będzie homoseksualizm. Kolejne Raporty w przygotowaniu.

Poręczny format oraz rozsądna objętość naszych książek – Raportów (64 do 80 stron) mają ułatwić lekturę w komunikacji miejskiej, w czasie przerwy w pracy, między zajęciami na uczelni, w oczekiwaniu na spotkanie. Raporty POLITYKI będą dostępne zarówno w wersji drukowanej, jak i w postaci e-booków.

W numerze:

Świat toczy niewypowiedzianą wojnę o energię: o dostęp do źródeł, bezpieczeństwo przesyłu, technologie, ceny. To gra o najwyższą stawkę, bo nasza cywilizacja popadła w uzależnienie od surowców energetycznych i paliw. Nawet krótka przerwa w dostawach ropy i gazu sprawia, że nowoczesna gospodarka staje na krawędzi katastrofy. Awaria sieci energetycznej paraliżuje wielkie aglomeracje, staje się zagrożeniem dla życia i zdrowia mieszkańców. Notowania cen ropy naftowej są dziś najczulszym barometrem sytuacji gospodarczej i politycznej. Napięcia i konflikty w rejonach, gdzie wydobywa się ropę, wprowadzają w stan pogotowia rządy wielkich mocarstw. Energia i surowce coraz chętniej są wykorzystywane jako broń w stosunkach międzynarodowych.

Drżymy, że energii może zabraknąć, lękamy się też o klimat i środowisko, które cierpi od spalin. Dyskutujemy, jak zapewnić czyste i wydajne źródła ciepła i mocy. A jednocześnie rośnie świadomość nierówności w dostępie do energii. Gdy w krajach wysoko rozwiniętych powstają już samochody na paliwo wodorowe i wyrafinowane elektrownie słoneczne, 2,7 mld osób do ogrzewania i gotowania wykorzystuje – jak tysiące lat temu – drewno, odpady, suszone zwierzęce odchody. W epoce komputerów i telefonów komórkowych 1,3 mld ludzi nie ma dostępu do energii elektrycznej. Dlatego jednym z celów, jakie stawia sobie Organizacja Narodów Zjednoczonych, jest zapewnienie do 2030 r. powszechnego dostępu do prądu. Brzmi pięknie, ale czy to nie kolejne pobożne życzenie? Pytanie o przyszłość energetyczną świata (i Polski) należy do tych najważniejszych, najcięższych i najciekawszych.

ZOBACZ>>>

Dodaj komentarz