Intryga małżeńska – Jeffrey Eugenides

Uzależnić można się od wszystkiego.
Tych troje uzależniło się od siebie.

Amerykańska rewolucja seksualna właśnie dobiegła końca. Podobnie jak czas nauki w college’u dla Madeleine, Leonarda i Mitchella. Ona jest piękną buntowniczką, która odcina się od rodziny i poszukuje spełnienia w miłości. Oni pragną spełnić się dla Madeleine. Leonard to uosobienie szaleństwa, niepokorny geniusz. Mitchella pociągają religie Indii i kultura Europy – wyjeżdża tam w poszukiwaniu sensu istnienia. Zaplątani w sieć wzajemnych relacji, w długich rozmowach i pasjonujących lekturach, między jedną a drugą imprezą próbują tworzyć siebie i określać swoje miejsce w życiu. Nie znają swoich motywacji i nie wiedzą, dokąd dotrą, ale podejmują decyzje, które zaważą na całej ich przyszłości.

Ulisses – James Joyce

ulissesGdy Ulisses mimo przeszkód wreszcie ukazał się drukiem w 1922 roku, okrzyknięto go dziełem nieudanym, nieprzyzwoitym, niemoralnym itd. Uchodził za powieść, której porządny człowiek nie powinien nawet brać do ręki. Dziś, prawie sto lat później, jest powszechnie uważany za arcydzieło, którego nie wypada nie znać.

O czym jest Ulisses? Można odpowiedzieć na dwa sposoby: o zwyczajnym dniu Stefana Dedalusa i Leopolda Blooma w Dublinie na początku XX wieku – albo: o wszystkim. Okazuje się bowiem, że zwykły dzień zwykłego człowieka – który chodzi, je, rozmawia czy załatwia różne sprawy, ale też myśli, czuje, wspomina i marzy – to miniatura całego ludzkiego doświadczenia.

Czym jeszcze jest Ulisses? Jak napisał w posłowiu tłumacz Maciej Słomczyński, jest to „zapoczątkowanie nowego rodzaju sztuki i doprowadzenie go do doskonałości na przestrzeni jednego dzieła”.

Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń – Nick Vujicic

Co zrobić, gdy nic Ci się nie udaje? Jak sobie poradzić, kiedy po raz kolejny ponosisz porażkę? Ile to już razy żaliłeś się, że jesteś do niczego?

Bardzo możliwe, że często wmawiasz sobie, że nie jesteś wystarczająco inteligentny, atrakcyjny lub utalentowany, żeby realizować swoje marzenia. Bezkrytycznie przyjmujesz to, co .mówią inni i pozwalasz się zamknąć w klatce najróżniejszych ograniczeń.

Jak każdy, masz chwile zwątpienia, ale nie możesz się poddawać. Czasami ciężko znaleźć Ci inspirację. To całkowicie normalne. Na szczęście jest ktoś, kto skutecznie Cię zmotywuje i da Ci siłę do działania!

Przedstawiamy Ci niezwykłego człowieka, który inspiruje cały świat. Tą osobą jest Nick Vujicic, który cierpi na fokomelię – rzadkie schorzenie objawiające się brakiem kończyn.

Tuż po narodzeniu nawet jego matka nie chciała wziąć go na ręce. W szkole koledzy bardzo mu dokuczali. Czuł się samotny i nikomu niepotrzebny. Nick chciał uwolnić się od tych problemów i próbował popełnić samobójstwo. Ale pewnego dnia jego życie radykalnie się odmieniło…

Jeśli sam nie doświadczasz cudu, bądź cudem dla innych 

Nick Vujicic

Dziś Nick jest głęboko wierzącym chrześcijaninem. Z jego postawy i słów wyraźnie widać, że bez wiary nie wyobraża sobie życia. Jest jednym z najbardziej inspirujących mówców motywacyjnych na świecie – poruszył do głębi już niejedno serce. Oprócz tego ma swoją firmę, odniósł duży sukces (także finansowy), gra w golfa, nieźle pływa, podróżuje po świecie, przemawia na międzynarodowych konferencjach i spotyka się z głowami państw.

Jeśli jemu bez rąk i nóg udało się osiągnąć w życiu tak wiele, to Ty możesz jeszcze więcej!

Nick Vujicic pokaże Ci, jak możesz wykorzystać swoje porażki, by w przyszłości przynosiły najlepsze owoce. Od Nicka nauczysz się, jak żyć z tym, co daje Ci Bóg. Podpowie, jak przedostać się bezpiecznie na drugi brzeg przez odmęty smutku, cierpienia, jak odnaleźć siłę, determinację i inspirację do życia, jakiego pragniesz – do życia, które przerasta wszelkie wyobrażenia!

Czytając książkę tego fascynującego autora dowiesz się:

  • jak odnaleźć swój życiowy cel?
  • co zrobić, by być naprawdę szczęśliwym?
  • jak odnaleźć siłę do walki ze swoimi słabościami?
  • jak wziąć pełną odpowiedzialność za swoje życie?
  • jak sprawić, by Twoje życie stało się pełne pasji?

Sięgnij po tę książkę i przekonaj się, jak wiele możesz osiągnąć!

“Bez rąk, bez zł nóg, bez ograniczeń!” to piękna i budująca opowieść o sile człowieka, która drzemie w jego sercu. Nick Vujicic pływa, surfuje, jeździ po świecie z wykładami, kieruje swoją firmą, pomaga innym, prowadzi program w radiu. Można powiedzieć, że z jego życia płynie przesłanie: „Żyj śmiało! Ten świat jest tego wart”. Szczerze podziwiam. 

Marek Kamiński – podróżnik, polarnik, pisarz, założyciel fundacji wspierającej osoby niepełnosprawne

To nie liczba rąk czy nóg decyduje o naszej sile, ale to, co mamy w głowie. Jeśli Nick uśmiecha się tak często, to każdy, kto narzeka na swoje życie, powinien się zawstydzić, a potem podnieść głowę do góry i wziąć się w garść! 

Jasiek Mela – założyciel Fundacji Poza Horyzonty, najmłodszy i jedyny niepełnosprawny na świecie zdobywca obu biegunów

 

Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta – Katarzyna Bosacka Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska

Czy wiesz co jesz Poradnik konsumentaWyjątkowy poradnik dla każdego, kto udaje się na zakupy i chce być świadomym co warto kupić a co należy omijać! Nasze autorki przejrzały wszystkie półki z żywnością w sklepach i supermarketach. Sprawdziły jakość wędlin, przekopały chłodnie z mrożonkami, oceniły jakość warzyw i owoców, zważyły żywność light i spróbowały, co pysznego wysmażył nam fast food. Dzięki temu powstał rewelacyjny poradnik, w którym podpowiadają, jak wybierać najzdrowsze produkty w najlepszych cenach. Wskazują składniki niebezpieczne i bezwartościowe. Informują, jakim hasłom nie wierzyć i na które napisy na opakowaniach zwracać uwagę. Przede wszystkim jednak bezlitośnie obnażają sztuczki speców od marketingu i reklamy.

W książce m.in.:
– Dlaczego biały ser powinien być tani, a jest drogi, chociaż wcale nie jest taki zdrowy, jak się powszechnie sądzi?
– Jak rozpoznać oszukany chleb?
– Czym się kierować, wybierając wędliny?
– Czy to prawda, że w popularnym pasztecie nie ma nawet grama mięsa?
– Jakie jogurty kupujemy najczęściej?
– Dlaczego jogurt o smaku truskawkowym nawet nie stał obok truskawek?
– Czy warto jeść supertanią i superzapychającą soję?
Lekarze od lat alarmują – to, co jemy, decyduje nie tylko o naszej sylwetce, ale i o długości życia. Zainwestuj w zdrowie. Wrzuć nasz poradnik do koszyka z zakupami! Dzięki niemu dowiesz się, co naprawdę jesz!

recenzja

Mała historia fotografii – Boris von Brauchitsch

Mała historia fotografii – Boris von Brauchitsch 215x300 - Mała historia fotografii – Boris von BrauchitschMała historia fotografii – Boris von Brauchitsch

Robinson ląduje na bezludnej wyspie. Musi się zatroszczyć o jedzenie, mieszkanie, ubiór, brak mu najpotrzebniejszych rzeczy. Jest sam, zdany tylko na siebie. Czy cywilizowany człowiek może przeżyć w ekstremalnych warunkach, gdzie ma do dyspozycji tylko potęgę natury? Czy przyroda jest Pierwsza próba przedstawienia nie tylko dziejów rozwoju, lecz także społecznego znaczenia i funkcji fotografii oraz zmian w jej odbiorze od czasu prezentacji nowego medium w 1839 roku. Nakreślone zostały tu sylwetki wybitnych twórców, a na przykładzie znakomitych zdjęć udokumentowano najważniejsze współczesne style i trendy, starając się zarazem uchwycić wielorakie powiązania fotografii z innymi dziedzinami sztuki.wrogiem czy przyjacielem człowieka?

Od czasu pierwszych eksperymentów ze światłoczułymi substancjami chemicznymi do pojawienia się zdjęć cyfrowych upłynęło niemal dwieście lat. W tym czasie fotografia podniesiona została do rangi odrębnej dziedziny sztuki, a w sensie użytkowym oddziaływała na wszystkie dziedziny życia. Nauka, informacja, sztuka
i rozrywka nie istniałyby w obecnej formie, gdyby nie wynaleziono fotografii.

Mała historia fotografii jest pierwszą próbą przedstawienia nie tylko dziejów rozwoju, lecz także społecznego znaczenia i funkcji fotografii oraz zmian w jej odbiorze od czasu prezentacji nowego medium w 1839 roku. Nakreślone zostały tu sylwetki wybitnych twórców, a na przykładzie znakomitych zdjęć udokumentowano najważniejsze współczesne style i trendy, starając się zarazem uchwycić wielorakie powiązania fotografii z innymi dziedzinami sztuki.

Jutro przypłynie królowa – Maciej Wasielewski

Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym leżący piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 roku do brzegów wyspy przybił brytyjski okręt Bounty. Buntownicy zeszli na ląd.

Obecnie żyje tam kilkadziesiąt osób. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych.

Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. To samo spotkało francuskiego autora książek podróżniczych. Pewna reporterka usłyszała: „Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz”. Korespondentka australijskiego „The Independent” była zastraszana. Na forum internetowym zamieszczono post: „Kathy Marks powinna być zastrzelona”.

Maciej Wasielewski dostał się na wyspę, podając się za antropologa badającego żeglarskie sagi. To, co odkrył, okazało się jeszcze bardziej skomplikowane, niż przeczuwał…

Recenzja książki Jutro przypłynie królowa – Maciej Wasielewski
Pitcairn to wyspa odkryta w 1767 roku. Dopiero od 1790 roku zamieszkana przez angielskich buntowników ze statku Bounty i 19 Tahitańczyków.
Teraz mieszka tam około 45 osób. Może już mniej, niż gdy piszę ten tekst.
Geny wszystkich wyspiarzy pochodzą od 6 angielskich mężczyzn, jednego Celta, jednego Amerykanina i 12 tahitańskich kobiet.
Można by pomyśleć, że zmyślam, ale nie, ta wyspa naprawdę istnieje, wystarczy rzucić okiem na mapę Oceanu Spokojnego. To wprawdzie tylko jakieś cztery i pół kilometra kwadratowego, ale za to ma dużą historię i wiele do opowiedzenia. Sami mieszkańcy są mniej chętni do rozmów, co już wielokrotnie udowodnili, więc Maciej Wasielewski musiał podać się za antropologa, aby dostać się na wyspę.
To co tam zobaczył i usłyszał, opisał w „Jutro przypłynie królowa”. I nie jest to opowieść o przepięknej wyspie i jej miłych mieszkańcach.
Ci ludzie nie ufają nikomu, sobie nawzajem też nie, a może tym bardziej. Żyją w trudnych warunkach, tworząc wspólnotę, która borykała się i boryka z wieloma problemami, które dotykają tak małe i zamknięte społeczności. A do tego ta niewielka pula genów. W zwykłym społeczeństwie osoby głęboko zaburzone to około 1% populacji, na wyspie to ok. 30%….
Tam nawet pastor nie wytrzymał i opuścił wyspę. Codzienność to tajemnice, wzajemne szpiegowanie, szukanie haków, nieufność, strach. Obcy nazywani są Przechrztami, Judaszami, choć tym mianem określano też mieszkańców wyspy, którzy nie podporządkowywali się panującym tam zasadom.
Walutą, która tam panuje, są przysługi. Każdy każdemu jest coś winien.
A co do win, to wiele osób, które kiedykolwiek mieszkały na Pitcairn, ma ich wiele na sumieniu. Nie chcę pisać co się tam wydarzało, choć pewnie można te informacje znaleźć. Warto jednak sięgnąć po książkę nie wiedząc do końca o co chodzi.
I nie chodzi o chorą ciekawość, ale o kunszt z jakim napisał ten reportaż Wasielewski. Powoli odkrywa przed nami to, co najgorsze. Opisuje zarówno historię wyspy i jej mieszkańców, jak i własne doświadczenia w czasie pobytu na niej, a także oddaje głos ludziom, którzy zdecydowali się powiedzieć prawdę. Całą prawdę?
Trzeba przeczytać. I może wiedzieć, że nie tak zamknięte i straszne, ale niestety dość podobne społeczności funkcjonowały w Polsce jeszcze kilkanaście lat temu. I może nadal istnieją…

Wiele demonów – Jerzy Pilch

– Wszyscy lubimy i umiemy snuć narracje, ale jak pan opowiada to jest prawdziwe święto opowieści! – mówi prezes Tlołka do organisty Somnambulmeistra.

Najnowsza powieść Jerzego Pilcha jest właśnie takim prawdziwym świętem opowieści – mądrej i rozbuchanej, snutej arcybogatym językiem, pełnej zaskakujących zdarzeń i smakowitych detali, pogrążonej w magicznej atmosferze, panoramicznej niczym „Sto lat samotności”, zaludnionej tyleż swojskimi, co dziwacznymi, osobliwie zabawnymi postaci, jakich pozazdrościłby Fellini z „Amarcordu”, a zarazem mówiącej o sprawach ważnych, najważniejszych, ostatecznych.

Pilch przenosi nas w tuż postalinowskie czasy lat pięćdziesiątych, do Sigły, położonej – jakże by inaczej – na ukochanym przez autora luterskim Śląsku Cieszyńskim.

Do miasteczka – ku powszechnemu zdumieniu – zjeżdża Jula Mrakówna ze swym katolickim narzeczonym. Kto ją przenocuje? Bo przecież nie wstrząśnięty ojciec, pastor Mrak! Co stało się z jej siostrą Olą, w tajemniczy sposób zaginioną? Żeby ją chociaż porwali esbecy, ale towarzysz Goniec zaprzecza! Czy miejsce jej pobytu wskaże Fryc Moitschek, który nawet jak nie był stuprocentowym cudotwórcą  – miał dar? Kim jest mężczyzna w czarnym owerolu, który wszedł do willi świętej pamięci doktora Nieobadanego i nie wyszedł?

Dawkując czytelnikom sekrety i – po części sensacyjną – intrygę, Pilch zagląda zarówno do domów jak i do głów swych bohaterów, bywa tyleż czuły i delikatny, co pikantny i bezlitosny, dowodząc, że człowiek sam sobie zagraża, a jak człowiek sam sobie zagraża – nie ma gorzej…Z charakterystycznym „pilchowym” humorem snuje zwykłe-niezwykłe historie mieszkańców Sigły, a zewsząd słychać, ten co zawsze, głęboki i majestatyczny oddech kosmosu nad dachem.

Ów „oddech” – pytania o sens życia, śmierci, wiary, Boga, miłości, cierpienia, o sens wielu demonów, które nasze historie opowiadają  – unosi się nad całą powieścią, pełną niezapomnianych sytuacji, wysnuwanych często z pozornie nieznaczącego zdarzenia. Chichoczemy czytając jak pan Naczelnik usiłuje pocałować w rękę histerycznie niechętną temu starkę Zuzannę, jak ucztują i kłócą się nad trumną pana Wzmożka, której nie sposób wynieść z domu, jak grają na grzebieniach i butelkach:  Tango zatrata. Tango  bakelit i tango szkło.

Niepostrzeżenie, raz po raz, ten chichot zmienia się w charkot, śmiech więdnie nam w gardłach, także przy zaskakującym, niesamowitym zakończeniu powieści. Nie ma już tamtego świata. I naszego też kiedyś nie będzie. Nas nie będzie. Nie chcemy tego wiedzieć, choć każdy musi się wreszcie z tym zmierzyć. I Pilch swoją ważną, całkiem niewesołą książką–księgą w przejmujący sposób nam w tym pomaga.

I jest tak, że wreszcie rozumiesz starych pisarzy, którzy pisali o niepojętej rozpaczy zostawienia wszystkiego. Pożegnaj sosnę na piaszczystym wzgórzu, pożegnaj smagłe ciało, pożegnaj hokej, pożegnaj sztruksową marynarkę – teraz rozumiesz; tysiąc razy lepiej było, jak się nie rozumiało. Żyjesz? Tak jest! Umieranie zaczęło się na dobre.

Fragment:

„W połowie minionego wieku na siglaskiej poczcie pracował listonosz Fryderyk Moitschek, który znał sekret ludzkiego życia, wiedział, ku czemu zmierzamy i co będzie po śmierci. Wierzyła w niego tylko garstka, choć wszystko, co głosił, a raczej wszystko, co odczytywał z grubego skoroszytu, zgadzało się co do joty. Ludzie umierali, chorowali i zdrowieli wedle jego przepowiedni, taka, jak mówił, była nazajutrz pogoda, trafnie przewidywał duszne jak cmentarze wiatry halne, zrywające mosty powodzie, wszechogarniające oleiste upały i podchodzące ze wszystkich stron nieprzejrzanie mroźne i śnieżne zimy. Piłą nożną interesował się średnio i od święta, więc na typowanie wyników trudno było go namówić, ale jak już obstawiał, to bez pudła: Real Madryt, Ruch Chorzów, FC Santos, Wisła Kraków, ba!, nawet nasza A-klasowa jedenastka, w ogóle wszystkie drużyny, ku którym obrócił oblicze swoje – zawsze strzelały i zawsze traciły dokładnie tyle, ile on chciał, bramek. Rzadko to bywało, bo unikał sytuacji, w której dar jego mógłby nie tyle nawet jakiemuś łatwemu zarobkowi służyć, ale w ogóle z jakimikolwiek płaskimi machinacjami się kojarzyć. Cienia zaskoczenia – czuło się, iż boskość Fryca nie polega na cotygodniowym cudzie wygrywania zakładów piłkarskich, trafiania odpowiednich numerów totolotka, czy konsekwentnym omijaniu ślepych losów na loterii, czuło się to, ewidentnie się to czuło i z całą subtelnością się nie nalegało. Nie kuś mnie, antychryście! Pójdź ode mnie precz, szatanie! „A gdy dokończył wszelkich pokus, dyjabeł odstąpił od niego do czasu” (Łukasz IV, 13). Fryc nie był zarabiającym na życie zapierającymi dech trikami sztukmistrzem. Fryc był prorokiem z krwi i kości. Z Bożej krwi i Chrystusowej kości. Królestwo jego było nie z tej ziemi. Forsy miał w bród, skąd nie wiadomo, na pewno nie były to honoraria za świadczenie wieszczych usług dla ludzkości.”

Jerzy Pilch

Krakowianin urodzony w Wiśle w 1952 roku. Prozaik, dramaturg, felietonista, scenarzysta filmowy. Ukończył Filologię Polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Popularność przyniosły mu teksty czytane w czasie stanu wojennego na spotkaniach krakowskiego czasopisma mówionego „Na Głos”. Jako felietonista do 1999 roku współpracował z „Tygodnikiem Powszechnym”, a następnie z „Hustlerem”, „Polityką” (w okresie od 1999 do 2006), „Dziennikiem” (2006 – 2009) i „Przekrojem” (od 2009 do 2011). W 1989 r. Pilch wydał „Wyznania twórcy pokątnej literatury erotycznej”, wyróżnione Nagrodą Fundacji im. Kościelskich. Siedmiokrotnie nominowany do nagrody Nike, otrzymał ją za powieść „Pod Mocnym Aniołem” w 2001 roku, która ostatnio została przeniesiona na deski teatru Polonia w reżyserii Magdy Umer. W 2008 roku został wyróżniony Paszportem “Polityki”.

Towarzyszka Panienka – Monika Jaruzelska

Towarzyszka PanienkaJakim ojcem był generał Jaruzelski? Jaką córką była Monika? Autobiograficzna opowieść Moniki Jaruzelskiej to pełna ironii oraz dowcipu opowieść o dorastaniu u boku sławnego ojca. Okazuje się, że niełatwo być córką generała. Zarówno, gdy się jest nieśmiałą nastolatką, jak też dojrzałą kobietą, idącą przez życie z “gorącym” nazwiskiem.

Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską – Ewa Chodakowska, Lefteris Kavoukis

Pierwsza książka Ewy Chodakowskiej, najpopularniejszej polskiej trenerki personalnej, znanej z programu „Pytanie na śniadanie” TVP2, gdzie występuje jako „Trenerka całej Polski”. Jej unikalna metoda treningowa zrewolucjonizowała kobiecy fitness, a programy ćwiczeń wydane na płytach DVD w magazynie SHAPE, okazały się bestsellerami. W rok zdobyła ponad 150 tysięcy fanów na Facebooku, rejestrując 1,5 mln wizyt tygodniowo.

Osoby ćwiczące wraz z nią, przechodzą szybką i niewiarygodną metamorfozę. Zaraża optymizmem i pasją oraz pomaga zmienić życie setkom tysięcy kobiet. Za ich namową powstała książka, w której Ewa Chodakowska prezentuje nie tylko instrukcje dotyczące treningów, ale także dzieli się motywacją oraz wiedzą i własnymi doświadczeniami na temat diety oraz stylu życia.

Książka wyraża holistyczną filozofię Ewy Chodakowskiej opartą na założeniu, że aktywność fizyczna i jej pozytywne rezultaty przyczyniają się do rozwoju duchowego, emocjonalnego oraz umysłowego. Do współtworzenia książki Ewa zaprosiła swojego partnera życiowego Lefterisa Kavoukisa, jednego z najbardziej znanych i cenionych trenerów personalnych w Grecji.

Książka zawiera kompleksowy program miesięcznej metamorfozy z podziałem na poszczególne dni: 30 dni, 30 treningów po 30 minut, 30 jadłospisów. W książce znajduje się motywacja na każdy dzień, praktyczne porady dietetyczne i wskazówki treningowe oraz zdjęcia trenerki prezentującej wszystkie ćwiczenia opatrzone szczegółowym opisem.

Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy – John Eldredge

Czy mężczyzna chrześcijanin powinien być spokojnym i miłym facetem, który co tydzień chodzi do kościoła? Nie przeklina, nie pije, jest posłuszny żonie… Czy taką rolę w życiu przewidział dla mężczyzn Bóg?

Wydaje się, że ludzie zapomnieli, że Bóg to nie tylko kochający Ojciec, ale także „zapalczywy w gniewie” wojownik. Ten, który zatopił wojska faraona i ten który zniszczył deszczem siarki i ognia Sodomę i Gomorę Ten, który utopił wszystkich ludzi na ziemi, pozostawiając tylko Noego i jego rodzinę.

Jezus to nie tylko ”baranek na rzeź prowadzony”, ale też ten, który powywracał stoły kupców w świątyni. Zrobił to używając siły i nie przebierając w słowach.

Kościół i Bóg oferują mężczyźnie coś podobnego, możliwość przeżycia przygody, w której będzie mógł potwierdzić swoją wartość, siłę. Bo to z braku prawdziwych mężczyzn świat dziś staje na głowie.

Wystarczy spojrzeć, co się dzieje wokół. Większość mężczyzn wchodzących w dorosłe życie nie jest przygotowanych do przejęcia odpowiedzialności za siebie samego, a co dopiero za innych. Mimo 25, 30 lat życia, wciąż są zależni od swoich matek, a kiedy się żenią, zrzucają największe obowiązki na swoje żony, bo nie potrafią być głową rodziny. Paradoksalnie dużą „zasługę” w takim stan rzeczy mają same kobiety przez swoje… ale o tym przeczytasz w książce.

Wizja mężczyzny, którą przedstawia autor książki „Dzikie serce” John Edlegre, to wizja wojownika szukającego wyzwań, w których mógłby się sprawdzić. Mężczyzny, który chce stoczyć bitwy (który z chłopców nie marzy o zwycięstwie w podwórkowej szarpaninie…), pragnącego przygody (o tym nie trzeba przekonywać) i chcącego uratować „księżniczkę” z nieszczęścia. Jednocześnie nie uciekającego od odpowiedzialności za rodzinę i innych, którą powierzył mu sam Bóg.

Tęskni on za pasją, wolnością, za życiem.

Ale to, o czym jeszcze przeczytasz w tej książce, jest znacznie bardziej interesujące:

Dlaczego tak ważna w życiu synów i córek jest postać ojca, „prawdziwego mężczyzny” i jak wpływa na ich rozwój brak takiego ojca?

Dlaczego kobieta nie jest w stanie wychować syna na mężczyznę?

Jakie krzywdy nieświadomie wyrządzają swoim synom ojcowie? Jak je wyleczyć?

Czego tak naprawdę szuka mężczyzna, który poświęca się bez reszty pracy albo ma kochankę?

Czy w czasach emancypacji i równouprawnienia mężczyzna wciąż może być głową rodziny?

Jaką największą krzywdę nieświadomie wyrządzają kobiety swoim synom i mężom?

Jakie wyłącznie męskie cechy są najbardziej potrzebne w dzisiejszym świecie?

Dlaczego pornografia jest obecnie największym zagrożeniem dla mężczyzn? (nie chodzi o sam grzech). Odpowiedź może Cię zaskoczyć.

W jaki sposób już w szkole próbuje się uśpić nasze męskie instynkty, których potrzebujemy, aby być mężczyznami, mężami i ojcami?

Jak wygląda codzienna walka o piękną? Co to znaczy walczyć o własną żonę?

Książka przeznaczona jest dla mężczyzn, zwłaszcza tych, którzy lubią walczyć (choć może już przestali walczyć, to nigdy nie przestali tego kochać), którzy szukają swojej prawdziwej tożsamości. Książka przeznaczona jest również dla kobiet (żon i matek), które chcą mieć przy sobie dzielnych, odpowiedzialnych mężczyzn, którzy zapewniają im bezpieczeństwo i przy których poczują się jak prawdziwe kobiety.