Alfabet Wilkonia

Alfabet Wilkonia

Janusz Górski, który ostatnio wydał kilka książek przypominających ludzi z okresu świetności pol­skiej ilustracji i plakatu, poprosił mnie o wspo­mnienia, zwierzenia o twórcach, których znałem w latach 60. i 70. XX wieku. Chodziło po prostu o relacje naocznego świadka, uzupełniające jego wiedzę o tamtych czasach. Zaskoczył mnie pomysłem wydania tych wspomnień, ale skoro do tego doszło, chcę dołączyć kilka zdań mojego komen­tarza. Mówię tutaj o ludziach znanych mi z relacji zawodowych, ale także o ludziach mi bliskich, któ­rych podziwiam, którym również dużo zawdzię­czam. Mówię o wielkich przyjaźniach. Dlatego sta­ram się opowiedzieć, za co ich podziwiam i w czym leżą ich zasługi. Nie mówię jako krytyk. Wyrażam swój punkt widzenia i mam do tego prawo. Nie oceniam przyjaźni, bo są bezcenne. Nie klasyfikuję cudzego dorobku, bo to nie moja profesja. Chcę przybliżyć ludzi, których znałem i o których wiele słyszałem, bo na to zasługują.
Józef Wilkoń

Leave a Reply