Z obłędu odsiać Słowo wers drogę Charles Bukowski

Z obledu odsiac slowo wers droge 185x300 - Z obłędu odsiać Słowo wers drogę Charles BukowskiZ obłędu odsiać Słowo wers drogę Charles Bukowski

Zbiór nowych wierszy, do tej pory niepublikowanych, przygotowanych do druku przez poetę, choć wydanych w 2003 roku, a więc już po śmierci autora. Wydawać by się mogło, że Bukowski to mizogin i twardziel, jednak bohater jego wierszy ujawnia stany ducha nielicujące z emocjonalnością macho – obezwładniającą bezradność, smutek na granicy rozpaczy, nieprzezwyciężone poczucie osamotnienia i bankructwa – a pod maską jurnego samca skrywa oblicze głęboko nieszczęśliwego człowieka. Prawdziwym spełnieniem jest śmierć, której nieuchronność popycha bohatera do autodegradacji. On się nie buntuje, ale odmawia uczestnictwa w życiu społecznym, literackim, a nawet prywatnym, zajmując pozycję obserwatora. Bukowski portretuje chwilę, zamyka w słowach codzienne sytuacje, zasłyszane rozmowy, podpatrzone sceny. Jego wiersze to utwory o przemyślanej, miejscami nawet muzycznej konstrukcji. Poeta znakomicie umie operować oszczędną i celną puentą, kontrastem i powtórzeniem, ironią i niedopowiedzeniem, świetnie dynamizuje strukturę wiersza żywym dialogiem, a przytaczane anegdoty, choć mogą sprawiać wrażenie przegadanych, mówią dokładnie tyle, ile chcą powiedzieć.

Miała dzikie serce Atticus

Miala dzikie serce 200x300 - Miała dzikie serce AtticusMiała dzikie serce Atticus

O miłości mówi tak, że natychmiast pragniesz się zakochać.

Gdy pisze o smutku i samotności, dostajesz gęsiej skórki – bo wydaje ci się, że czytasz o sobie.

Bezczelnie i szczerze wyraża, co czuje, a ty wiesz, jak wyglądają wtedy jego oczy. A może to oczy kogoś innego, o kim teraz myślisz?

Atticus jak nikt inny ubiera emocje w słowa, a słowa w emocje. Jego utwory poruszają tak bardzo, że stały się najczęściej tatuowaną poezją na świecie.

Sprawdź, który wiersz najlepiej wyraża ciebie.

Kord Natalia Malek

Kord - Kord Natalia MalekKord Natalia Malek

Kord Natalii Malek zwraca uwagę nawet swoim wyglądem. Jako jedna z nielicznych została uwolniona od rygorów graficznych serii Biblioteka Poezji Współczesnej. Na jej stronach praktycznie wszystko ma znaczenie – czcionka, światło, interlinia, osadzenie tekstów u dołu strony, wakaty przed towarzyszącym wierszom niepokojącymi zdjęciami Anny Grzelewskiej. W samych tekstach najciekawsze jest chyba to, że one nic sobie nie robią z naszych czytelniczych przyzwyczajeń. Wpadamy w nie znienacka, od razu – ktoś do nas coś mówi, na różne sposoby i tematy, czasem konkretnie, czasem nie. Język zapętla się i meandruje, wędruje po różnych rejestrach, ale ani na moment nie przestaje intrygować. Wiele pięknych zdań i jeszcze więcej rzadko używanych słów.

Stance Jerzy Kronhold

Stance 190x300 - Stance Jerzy KronholdStance Jerzy Kronhold

Jerzy Kronhold – urodzony w 1946 roku w Cieszynie, poeta, współtwórca Nowej Fali, związany z grupą poetycką “Teraz”. Absolwent wydziału reżyserii PWST w Warszawie. Prowadził antykwariat im. Juliana Przybosia w Cieszynie. Był konsulem generalnym RP w Ostrawie i dyrektorem Instytutu Polskiego w Bratysławie. Aktualnie mieszka na wsi w Puńcowie.

“W Stancach jest wszystko, co najlepsze w dotychczasowej poezji Kronholda, podniesione do jeszcze wyższego poziomu. Cudowna jest ich swoboda, rozrzut i zręczny chwyt rytmiczno-melodyczny, który je scala. Są tu delikatne dźwiękowe i znaczeniowe echa polskiej poetyckiej tradycji. A nade wszystko horacjański ton, coś od Kochanowskiego. A baroku tylko tyle, żeby uszczęśliwiać konceptem”.
Piotr Matywiecki

Pawilony Dominik Bielicki

Pawilony 213x300 - Pawilony	Dominik BielickiPawilony Dominik Bielicki

Wydany nakładem Fundacji im. Tymoteusza Karpowicza tom poetycki Dominika Bielickiego „Pawilony” to zupełnie nowa w polskiej poezji próba budowania świata przedstawionego. Nowy też jest cel „przedstawiania świata”. Wyrasta wprost z niezgody na kierunek zmian w Polsce po roku 1989, ale także z tezy, że historia nie skończyła się 4 czerwca tegoż roku, kiedy to w Polsce upadł komunizm, a Fukuyama napisał swój słynny esej. Gdyby chcieć podsumować tę książkę w jednym zdaniu, można to zrobić przy pomocy stwierdzenia: nie było końca historii i wiemy to przede wszystkim dlatego, że wszyscy byliśmy dziećmi, ale już nimi nie jesteśmy.

Tkanka Natalia de Barbaro

Tkanka 206x300 - Tkanka Natalia de BarbaroTkanka Natalia de Barbaro

„Poezja Natalii de Barbaro zajmuje na tle dzisiejszej nowej poezji polskiej miejsce zupełnie osobne — i wysokie. Tkanka to zbiór – zbiór precyzyjnie, wyraziście skomponowany! – świetnych, oryginalnych, mocnych i pięknych wierszy”.

Bronisław Maj

Tkanka to drugi – po świetnej, nagradzanej Ciemni – tom poetycki Natalii De Barbaro. Trzydzieści pięć wierszy, w których autorka (będąca również cenionym psychologiem społecznym) z niezwykłą precyzją konstruuje świat złożony z chwiejnych, na pół symbolicznych, na pół abstrakcyjnych znaczeń.

Czytanie tych tekstów wywołuje wrażenie obcowania z kruchym absolutem, z czymś idealnie wyważonym. Może się wydawać, że zmiana jednego zaimka sprawi, że cała misterna konstrukcja runie. Sen, droga, ślady jako krótkotrwałe przejawy istnienia, przemijanie, zabliźnianie się, zamazywanie śladów, kwiaty, ogród jako przestrzeń afirmatywna – to motywy, które dominują w tym tomie.

Natalia de Barbaro podarowała nam wiersze tak osobiste, że stają się uniwersalne.

Światełko Piotr Szewc

swiatelko 209x300 - Światełko	Piotr SzewcŚwiatełko Piotr Szewc

W nowym cyklu utworów lirycznych Piotr Szewc opisuje pozornie zwyczajne zdarzenia uważnie i rzeczowo, z czułością i dyskrecją, bez artystycznej ostentacji. Nie lekceważy najmniejszego sygnału płynącego ze świata, znaku ze strony życia. Pisarz nie przestał i tu być prozaikiem – jego teksty oscylują między opowiadaniem i medytacją.

Basso continuo Jarosław Mikołajewski

Basso continuo 203x300 - Basso continuo Jarosław MikołajewskiBasso continuo Jarosław Mikołajewski

Piękny, zmysłowy tom, w którym Jarosław Mikołajewski zderza swoją wrażliwość opowiadania o świecie, pełną paradoksów i podejrzliwości wobec słów, z promienistością uczucia.

W nowych wierszach Jarosław Mikołajewski wywołuje duchy umarłych poetów: Brzechwa staje nad trumną Leśmiana, Nina Simone śpiewa głosem Julii Hartwig. Zakochany mężczyzna płacze w kawiarni, a kochankowie z Hasanlu ciągle jeszcze strzegą swoich tajemnic. Znacznie więcej niż w poprzednich tomach poety jest tu światła i miłości. Katastroficzne basso continuo lęków zostaje odsunięte na margines, ale nie milknie ani na moment.

Ułomki Adam Waga

Ulomki 210x300 - Ułomki Adam WagaUłomki Adam Waga

Czwarty tom wierszy — czy jak sam mówi: słupków — Adama Wagi, poety, który nie dość że debiutował w ósmej dekadzie życia, to jeszcze nader skutecznie się ukrywa (nazwisko Adam Waga jest pseudonimem). Na tle poprzednich książek Ułomki wyróżniają się większą bezceremonialnością i częstszym przywoływaniem egzystencjalnej sytuacji opowiadającego. Poeta zdaje się ani na chwilę nie odwracać wzroku od trzech kluczowych zagadnień: Boga, miłości i śmierci. Szczerość, nuta ironii, przewrotnie nieraz potraktowane motywy biblijne i ciekawe poetyckie tropy sprawiają, że teksty te zostają w głowie na długo po lekturze.

Ostatnim wierszem zatytułowanym Bezimienny Adam Waga umiejętnie zaskakuje czytelnika, wprowadza nową perspektywę, która skłania go do ponownej lektury. I drugi raz czyta się Ułomki całkiem inaczej.

Listy do przyjaciółki Jarosław Mikołajewski

Listy do przyjaciolki 210x300 - Listy do przyjaciółki	Jarosław MikołajewskiListy do przyjaciółki Jarosław Mikołajewski

Niemal pięćdziesiąt nowych wierszy Jarosława Mikołajewskiego.

Czy twórczość poety zmierza w stronę mroku? Od pewnego czasu w każdym kolejnym tomie coraz mniej beztroski i zachwytu. Fascynacja coraz częściej jest podszyta niepokojem, a uśmiech – goryczą. Rośnie za to temperatura: miłość do bezlitosnej rzeczywistości jest gorętsza, a żal, że ona umyka – bardziej dojmujący.

Mikołajewski pisze tak, jakby każdy jego tomik miał być ostatnim.