Fotografia. Między dokumentem a sztuką współczesną 198x300 - Fotografia. Między dokumentem a sztuką współczesną - Andre RouilleFotografia, która przez długi czas była uważana jedynie za narzędzie, z którego się korzysta, obecnie można podziwiać w galeriach i muzeach jako dzieło sztuki samo w sobie. Pojawia się w momencie rozkwitu wielkich metropolii, ekonomii monetarnej, industrializacji i demokracji. Była zatem z początku obrazem społeczeństwa kupieckiego, najlepiej potrafiła je udokumentować i aktualizować jego wartości. O ile jednak odpowiadała nowoczesnemu przemysłowemu społeczeństwu, to dziś ciężko jej spełnić wszystkie potrzeby społeczeństwa informacji, bazującemu na sieci cyfrowej. Fotografia jest więc przedmiotem tej książki: w swej różnorodności form, od dokumentu po sztukę współczesną, w swej historyczności: od jej początków w połowie XIX wieku, aż po stworzenie “sztuki fotograficznej”, co pozwala autorowi na rozróżnienie “sztuki fotografii” od “fotografii artystów”.

One thought on “Fotografia. Między dokumentem a sztuką współczesną – Andre Rouille

  1. fotografer

    Zasadniczo książka ta jest podręcznikiem dla studentów różnych kierunków. Rouille, teoretyk fotografii i kurator, napisał historię fotografii, ale nie od strony konkretnych dzieł czy nazwisk, ale biorąc pod uwagę jej rozwój jako ludzkiej działalności i teoretyczny namysł nad tą dziedziną. Piszę działalność i dziedzina, bowiem Rouille uważa, że fotografia dopiero z czasem stała się sztuką, wcześniej pełniła funkcje typowo utylitarne. Powiązał dzieje robienia zdjęć z rozwojem cywlizacji, przemianami społecznymi, politycznymi i technicznymi. Opisuje również czym właściwie była i jest fotografia w stosunku do innych dziedzin sztuki i jakie były wzajemne wpływy. Autor wyodrębnił trzy duże etapy w rozwoju fotografii: między dokumentem a ekspresją, między fotografią a sztuką, i sztuka jako fotografia.
    Książka naszpikowana jest cytatami zarówno znanych fotografów jak i teoretyków sztuki (pochwała dla wydawcy, który zamieścił cytaty z polskich wydań książek). Publikacja zawiera tylko kilkanaście reprodukcji, ale jest indeks nazwisk i z pomocą Internetu nie powinno być problemu z odszukaniem konkretnych fotografii.
    Uprzedzam, dla laików, nie zajmujących się teorią sztuki zawodowo, będzie to trudna lektura. Ale satysfakcjonująca. I wielokrotnego użytku.

Leave a Reply