Od czasów mych nieudanych prób napisania jakiejś historii o gawędziarzach maczigueńskich, na początku lat sześćdziesiątych, temat ten wciąż za mną chodził. Wracał co jakiś czas niczym stara, niewygasła miłość, ponownie wybuchająca płomieniem. Nieustannie notowałem pomysły, zapisywałem całe zeszyty, by je następnie drzeć. Gawędziarz to wyjątkowa książka w dorobku Vargasa Llosy. Historia amazońskiego plemienia Macziguengów i ważnej roli, jaką pełnili w nim gawędziarze – wędrowni opowiadacze, przekaziciele wieści codziennych, a także legend i symboli, będących fundamentem istnienia ukrytej przed światem społeczności. Powieść to jednocześnie rekonstrukcja losów przyjaciela z lat studiów – Żyda, Saula Zuratasa, etnologa, który próbując odnaleźć dowody na istnienie maczigueńskich gawędziarzy, w końcu sam przemienił się w jednego z nich. Llosa prowadzi nas przez świat szamańskich praktyk, znachorów i czarowników. Snuje opowieści o księżycu, wykradaniu kosmyków włosów, o tym jak leczyć członek ukąszony przez osę i o tym… jaki amulet nosi w portfelu. Pełno tu mitów, zjawisk nadprzyrodzonych, legend, rytuałów i magii. Gawędziarz to także opowieść Llosy o sobie samym. O wyprawach do dżungli amazońskiej, o przyjaciołach, pracy uniwersyteckiej, badaniach lingwistycznych, programie telewizyjnym pt. „Wieża Babel”, dla którego robił wywiady z Borgesem, Sábato, Miłoszem. To powieść o tym, jak opowiadać historię.

One thought on “Gawędziarz – Mario Vargas Llosa

  1. llosa

    Bardzo lubię czytać powieści Llosy, między innymi dlatego, że bardzo ciekawie prowadzi narrację. Ta powieść jest jednak bardziej tradycyjna. Opowieść przyjacielu autora o Saulu Zuratasie, o plemieniu znad Amazonki Macziguengów, w końcu o gawędziarzu z tego plemienia. Losy tych ludzi przeplatają się ze sobą. Po przeczytaniu książki pozostaje pytanie, czy to wszystko prawda, czy kolejna opowieść gawędziarza. Gdyby ta książka była lekturą, to na pytanie co autor chciał nam przez nią przekazać, można by odpowiedzieć, że w każdej społeczności gawędziarz i jego opowieści gwarantują jej trwanie, pamięć, tradycję. I wydaje się, że Llosa mówi nam tak naprawdę o pisarzach. I muszę mu przyznać rację.

Leave a Reply