Idiota 172x300 - Idiota - Fiodor DostojewskiPod koniec listopada, w odwilż, około dziesiątej rano pociąg Kolei Petersbursko-Warszawskiej pełną parą zbliżał się do Petersburga. Było tak mgliście i wilgotno, że świt z trudem przecisnął się przez chmury; z okien pociągu trudno było coś dojrzeć na odległość dziesięciu kroków. Wśród pasażerów pociągu można było znaleźć i takich, którzy wracali z zagranicy, stanowili oni jednak znaczną mniejszość. Najbardziej zapełnione były wagony trzeciej klasy, w których jechał drobny ludek pracujący z niedalekich okolic. Wszyscy jak jeden mąż byli zmęczeni, wszystkim przez noc ociężały powieki, wszyscy zmarzli, a ich twarze przybrały bladożółty kolor mgły za oknem.

Fiodor Dostojewski (1821-81), pisarz rosyjski. Debiutował powieścią Biedni ludzie (1845), już dzięki której dał się poznać jako mistrz analizy psychologicznej. Fascynacja psychiką ludzką i przekonanie o dualistycznej naturze świata znalazły oddźwięk w następnych powieściach: Sobowtór, Białe noce, Zbrodnia i kara, Biesy, Bracia Karamazow. Znaczący wpływ na jego utwory, m.in. Wspomnienia z domu umarłych, Dziennik, wywarła działalność w kole pietraszewców, za co został aresztowany i skazany początkowo na karę śmierci, a potem na zesłanie; ślady znajdziemy też na kartach Idioty (1868).

One thought on “Idiota – Fiodor Dostojewski

  1. miras

    Przeczytałem, bo myślałem, że to kniżka o mnie, tytuł mnie zmylił. Ale nie do końca.
    Główny bohater, książę Myszkin i reszta postaci siedzi sobie albo podróżuje i bez końca gada o niczym i stwarza sobie problemy. Nie dziwię się, że w carskiej Rosji wybuchał rewolucja, która zmiotła całe to dziwne towarzystwo.
    A teraz poważnie. Po raz kolejny mam problem, tym razem z Dostojewskim, którego powieść, według mnie, po prostu się zestarzała. Język, postaci, ich problemy. Być może ma ona wartość historyczną, pokazuje bowiem jak się żyło części rosyjskiego społeczeństwa w XIX wieku. Nawet nie wspominam o antypolonizmie Dostojewskiego, bo to każdy wie.
    Główna postać miała być człowiekiem czystym, prawdziwym człowiekiem. No i wszyscy nazywają go idiotą. Współczesna młodzież potraktowałaby go jeszcze gorzej, bo na przezwisku naiwniak czy debil by się nie skończyło. A może ja jestem skażony współczesnymi czasami i również czuję, że taki ktoś nie przeżyłby w XXI wieku pięciu minut? Tym bardziej jest to postać dla mnie żałosna, że Myszkin zajmował się głównie miłością. Pierdoła i na dodatek zakochana! No i czy można polubić takiego bohatera? Współczuć mu? Nie można!
    Nie mam wielkiego poczucia straty czasu po lekturze „Idioty”, ale żebym się o coś wzbogacił, to chyba jednak nie.

Leave a Reply