Kryptonim Liryka to książka o mrocznym, nadal skrywanym rozdziale naszej literatury – o pisarzach w żarnach i trybach bezpieki, którzy latami byli przez nią rozpracowywani, zastraszani, osaczani całym repertuarem środków nękających: agenturą, kontrolą korespondencji, podsłuchami. Jest to również książka o tych, którzy są istotą każdego totalitaryzmu i nie sposób go bez nich zrozumieć, tzn. o donosicielach. O pisarzach, którzy ze słabości, a częściej chęci niszczenia konkurentów, zostawali tajnymi współpracownikami bezpieki; którzy sprzeniewierzyli się etosowi swego zawodu; którzy zawiedli, zdradzili, opowiadając się po stronie silniejszego – totalitarnego państwa.

One thought on “Kryptonim Liryka. Bezpieka wobec literatów – Joanna Siedlecka

  1. czytacz

    Posypały się gromy na znaną autorkę literackich biografii za tę książkę. Że korzysta tylko z materiałów bezpieki, które są niewiarygodne, że wywleka prywatne sprawy, że pokazuje wielkie postaci polskiej literatury z nieciekawej strony.
    Będę jej bronił. Otóż pisze tylko o tych, którzy na współpracę z bezpieką przystali sami, bez gróźb, szantaży, pisze o tych, którzy wiele lat donosili na swoich kolegów, przyjaciół i znajomych z literackich kręgów. Ponadto nie podaje prywatnych szczegółów z niczyjego życia, chyba że takie, które były już powszechnie znane.
    Co nam, czytelnikom daje ta książka? Daje nam obraz ludzi, którzy dla kariery, z zawiści, z nędzy charakteru donosili komunistycznym służbom bezpieczeństwa o wszystkim, co mogło komuś zaszkodzić, a im przysporzyć profitów. A niektórzy robili to bezinteresownie, co jeszcze gorzej o nich świadczy.
    Jakiś morał? My, ludzie, jesteśmy mali, zepsuci, słabi. Bez wielkiej idei niewiele możemy, jesteśmy niczym. Okazuje się, że literatura, pomimo ust pełnych podniosłych deklaracji, niektórym nie wystarczyła, żeby dobrze żyć.

Leave a Reply