Lechia Juventus. Więcej niż mecz - Lechia-Juventus. Więcej niż mecz - Mariusz Kordek, Karol NawrockiW latach stanu wojennego stadion Lechii był dla nas amboną wolności. Młody zdolny gracz z Warszawy, długowłosy kontestator Roman Kosecki pojechał do Gdańska, bo chciał grać w drużynie Solidarności. Powiedzieli mu, że musi podrosnąć. Wszyscy wtedy wiedzieliśmy że na trybunie znajduje się Lech Wałęsa. Michel Platini zaczynał mecz na ławce rezerwowych. Ćwierć wieku później, kiedy Polska starała się o organizacje Euro, niby przypadkowe spotkanie prominentnych działaczy UEFA z prezydentem Wałęsą w restauracji w pobliżu Motławy okazało się znaczącym argumentem w naszej walce. A po zwycięstwie “rezerwowy” Platini i “osoba prywata” Wałęsa usiedli przy jednym stole. Stadion przeszedł do historii, pamięć pozostała.

Stefan Szczepłek, Rzeczpospolita

Leave a Reply