Low tech 186x300 - Low – Tech - Michał OlszewskiMłodzi Polacy w ideowym tyglu

Domek na przedmieściach? Pracoholizm? Stadion? A może rewolucja?

Kiedy zdolny architekt Cfiszen poznaje starego anarchistę M-skiego, ma wrażenie, że w końcu pojawia się przed nim długo oczekiwany przewodnik duchowy. Przez drzwi rzadko odwiedzanego antykwariatu w podejrzanej dzielnicy miasta K. projektant wchodzi w podziemną rzeczywistość, pełną zdecydowania i radykalnych idei.

Jak mówi M-ski: „Apoteoza rozterki. Wahanie jako nadrzędna wartość. Błądzić jest wygodnie. Pacyfista w wojskowych ciuchach. Właściciel samochodu narzekający na korki w mieście. Rycerz w walce ze smokiem globalnego ocieplenia i jego wypełnione prądożernym sprzętem mieszkanie. Nie wypada nie błądzić. Nie podróżować i stać w miejscu jest dziś grzechem największym. Trzeba być odkrywcą, który śmiga korwetą w nieznane. Ten, kto mówi jasno „tak” lub „nie”, ten, kto potrafi działać zdecydowanie i rozstrzygać wątpliwości, zamiast babrać się w nich jak w kaszy, ten nie jest godzien miana człowieka poszukującego. Żaden z niego partner w naszych nowoczesnych grach.”

Dokąd zaprowadzą Cfiszena idee M-skiego? „Low-tech” zabiera czytelników w porywającą podróż do świata ludzi, którzy niecierpliwie poszukują idei, bądź są gotowi bronić ich za każdą cenę.

One thought on “Low – Tech – Michał Olszewski

  1. ja

    Niedobrze! Książkę przeczytałem stosunkowo niedawno, a dzisiaj nie mogłem sobie przypomnieć o czym była… Ale powoli mi się przypominało, bo każdy przechodzi to co bohater książki, Cfiszen. Młody architekt, kariera przed nim, a jemu się zachciało naprawiać świat. Przypadek łączy go z anarchistą M-skim, oryginałem i dziwakiem stosującym radykalne metody na zapobieżenie zagłady świata i ludzkości. Ciągłe wahania Cfiszena co ma wybrać, małą stabilizację, pogoń za sukcesem i kasą czy chwałę i legendę człowieka, który znajdzie lekarstwo na wszystkie nasze bolączki, wstrząśnie naszymi sumieniami. Wybór godny greckiego dramatu, z którym chyba wszyscy się mierzą we własnym życiu. A może da się te dwie postawy pogodzić? Cfiszen… nie, nie zdradzę, co wybrał. Wbrew pozorom “Low-Tech” nie jest tylko opowieścią dla młodych, wchodzących w dorosłe życie. Czas na zmiany, staruszki! Do dzieła!

Leave a Reply