Margot 179x300 - Margot - Michał WitkowskiNajnowsza powieść autora “Lubiewa”. Szalona historia kilkorga “oryginałów”, którzy przechodzą w życiu dziwne przemiany. Margot-kobieta kierowca tira nocami przebiera się za dziwkę. Niepełnosprawna Asia kupuje CB-radio, by opiekować się kierowcami i zostaje “św. Asią od Tirowców”. Waldek, chłopak ze wsi, wyjeżdża do stolicy, by stać się Waldim Mandarynką, największym z rodzimych celebrytów… Rozbuchana językowo, pieprzna i groteskowa ballada o naszej rzeczywistości, od “Polski Z” po zakłamany świat showbiznesu.

One thought on “Margot – Michał Witkowski

  1. magrott

    Powieść ta składa się z historii trzech osób. Tytułowej Margot, jeżdżącej tirem, która ma za sobą tzw. trudne dzieciństwo, bardzo stereotypowe, więc nie będę opisywać. Kolejną bohaterką jest święta Asia od tirowców, czyli była niepełnosprawna, która teraz nawraca grzesznych kierowców. I ostatni bohater główny czyli Władek Mandarynka, który z prostego wiejskiego chłopaka staje się celebrytem. I zdradzę, że może nawet na odwrót.
    Wydaje się, że najnowsza książka Witkowskiego miała być diagnozą tego co nas otacza i nas samych. Że mentalność taka, że ludzie to świnie i że celebryci to już w ogóle. Tyle, że nic z tego nie wynikło. Słuszne zamierzenia, ale skutki niezgodne z linią partii. Wydaje mi się, że naprawdę nie wyszło. Witkowski ślizga się po wierzchu, nie wchodzi w głąb. Oczywiście nie chcę, aby pisał socjologiczne rozprawy, ale na przykład opis szołbiznesu ogranicza się do istnienia gwiazdeczek nowych i gasnących i tego co się dzieje za kulisami i w czasie występu. A może to jest tak, że jaka Polska taka diagnoza. Może rzeczywiście u nas to tylko grzech, spaczona pobożność i głupota ludzka? I sami wykluczeni z różnych powodów? Co za kraj!
    Autor wprowadza tu język tirowców i CB radiowców, język lansu celebrytów opisując nim ich parcie na szkło na przykład.
    Poza tym Witkowski jedzie Gombrowiczem, oj jedzie, znowu mu to pasuje, ale czytelnik czasami może się dziwić, że znowu on, ten Witkowski, jedzie Gombrowiczem, bo taka forma do treści jemu, temu Witkowskiemu pasuje, ale cóż skoro ta treść jakaś taka…

Leave a Reply