Obwód głowy - Obwód głowy - Włodzimierz NowakWbrew potocznej rymowance, że jak świat światem… Niemcy i Polacy od stuleci są syjamskimi braćmi. Dowody można bez trudu znaleźć w każdej niemieckiej książce telefonicznej, w której roi się od polskich nazwisk, a także w historii polskich miast i wsi. W końcu w Warszawie mamy Mariensztat i Saską Kępę, a w krakowskim kościele mariackim jeszcze w XIV wieku modlono się po niemiecku…
Wydawało się, że wyniku niemieckiej napaści na Polskę, ludobójczej okupacji i powojennych wysiedleń ta polsko-niemiecka symbioza została zerwana raz na zawsze. Tymczasem już w się odradza. Nawet nie tyle w postaci zaordynowanej w 1990 roku przez polityków “polsko-niemieckiej wspólnoty interesów”, co w ścisłym splątaniu losów wielu Niemców i Polaków. Znakomicie napisane reportaże Włodzimierza Nowaka, dziennikarza poznańskiej oddziału Gazety Wyborczej są tego dowodem.
W niniejszym zbiorze Czytelnik znajdzie biografie wymykające się wszelkim stereotypom. Oto Niemka z małej miejscowości pod Zieloną Górą, która w 1945 roku w panice przed nadciągającą Armią Czerwoną powiesiła się wraz z matką na strychu i przeżyła odcięta przez Rosjan. Oto dwaj żołnierze Wehrmachtu, jeden latem 1944 zostaje wysłany do Warszawy, by tłumić polskie powstanie, podczas gdy drugi dezerteruje do polskiej partyzantki. Ale są i współczesne losy. Oto Niemiec, który w czasach Solidarności zakochał się w Polsce, i w końcu został doszczętnie oskubany przez Polkę – na swój sposób odwrotna strona znanego mitu o Wandzie, która nie chciała Niemca. Oto grupa Niemców i Polaków z podzielonego Gubina/Guben, która po roku 1989 roku stara się zjednoczyć miasto podzielone granicą na Nysie.
Zbiór reportaży Włodzimierza Nowaka, napisany w tradycji najlepszych reporterów, powinien być lekturą niemal obowiązkową dla każdego, kto nie chce ulec narzucanym ostatnio przez naszych polityków i publicystów wzorcom dziedzicznej jakoby wrogości polsko-niemieckiej.
Adam Krzemiński

Nie znam w literaturze niemieckiej książki, która opisywałaby to tak bezlitośnie szczerze, a jednocześnie po ludzku. Reportaże Włodzimierza Nowaka trzeba jak najszybciej przetłumaczyć – należy im się ważne miejsce wśród lektur szkolnych w Niemczech! Jest to literatura faktu na najwyższym poziomie. Martin Pollack

Czytam tę książkę i myślę – jak oni słuchają! Dobrze słuchać, to znaczy zapomnieć o sobie, a całą uwagę, cierpliwość i talent skierować w stronę drugiego. A jeśli ten drugi jest tak bardzo obcy jak Mathi Schenk z tekstu Mój warszawski szał, to trzeba jeszcze do tej uwagi, cierpliwości i talentu dodać wielką wolę zrozumienia.
Adelheid Nagel z reportażu Noc w Wildenhagen, mówi, że chciała poddać się hipnozie, żeby przypomnieć sobie to, o czym boi się myśleć na jawie. `Ja bym opowiadała przez sen, a ktoś by spisywał`. Nie trzeba było hipnozy. Wystarczyło, że Włodzimierz Nowak i Angelika Kuźniak zamienili się w słuch. Małgorzata Szejnert

Włodzimierz Nowak – reporter, rocznik 1958. Od 13 lat w Gazecie Wyborczej. Przedtem – młodszy bibliotekarz, kierownik muzeum regionalnego, szef Komitetu Obywatelskiego S w małej gminie, redaktor gminnej gazetki (nakład: 400 egz.).
Z wykształcenia kulturoznawca. Mieszka w Poznaniu. Pisze reportaże społeczne. Specjalizuje się w sprawach sąsiedztwa polsko-niemieckiego.

Leave a Reply