Obyczaje polskie 210x300 - Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach pod red. Małgorzaty SzpakowskiejPamiętacie pralkę Franię? Może nawet stoi jeszcze gdzieś w piwnicy, ale czy zdajecie sobie sprawę, że jej pojawienie się przyspieszyło rozpad mikrostruktury społecznej? Kiedyś pranie angażowało pół wsi, później całą rodzinę, dzisiaj ? wystarczy jedna osoba. Albo spłuczka klozetowa ? wynaleziona pod koniec XVI wieku długo nie mogła zagościć w łazienkach, gdyż budziła obawy natury ekonomicznej, a nawet historiozoficznej. A czy kiedy bierzecie tabletkę przeciwbólową (statystycznie Polacy kupują ich najwięcej na świecie), przeszło wam przez myśl, że zmiana, którą spowodowały środki przeciwbólowe, ma charakter egzystencjalny? Autorki opisują zjawiska, przedmioty i urządzenia, które najmocniej odcisnęły swoje piętno na naszych codziennych zachowaniach. Oprócz wspomnianych wyżej haseł pojawiają się też takie jak topless, rozwód, przedszkole, depilacja, świadome macierzyństwo czy ogródki działkowe. Podstawę badań stanowi nie tylko codzienna obserwacja, lecz także literatura piękna, prasa ilustrowana, film czy telewizja? Jest to fascynujące, napisane z humorem i wielką erudycją świadectwo przemian, które się dokonały w XX wieku. 

One thought on “Obyczaje polskie. Wiek XX w krótkich hasłach pod red. Małgorzaty Szpakowskiej

  1. dziołcha

    Codziennie korzystamy z wielu urządzeń, obserwujemy wiele zjawisk, ale nie zastanawiamy się nad ich historią, wpływem na nasze życie. Autorki pokusiły się o antropologiczny ich opis na przestrzeni ostatnich stu lat. Próbują wyjaśnić jak wpływały na przemiany obyczajowe, jak stawały się symbolami, jak były i są wykorzystywane w polityce. A o czym piszą? A na przykład: szaber, pralka Frania, mini, stołówka pracownicza, prezerwatywa, tampon, depilacja, zegarek na rękę. Słownik napisały same kobiety, stąd dominuje w nim kobiece stanowisko. Co więcej, są to prawdopodobnie same feministki, ale nawet takiemu mizoginowi jak ja, przydaje się od czasy do czasu (a może nawet tym bardziej?) poznanie takiego specyficznego stanowiska. Świetnie się czyta tę książkę, odnoszącą się do historii, przemian, sztuki i literatury.
    Zdarzają się kiksy. Pod hasłem „pielgrzymki papieskie” czytamy o żałobie po śmierci papieża ale również o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Hm… Rozumiem to tak, że autorka hasła Justyna Kowalska – Leder z jednej strony chciała coś napisać, ale z drugie nie odważyła się krytykować Jana Pawła II. Pracownicy naukowej zabrakło odwagi? Wolałbym, żeby to zrobiła, niż bawiła się z czytelnikiem w kotka i myszkę.
    Mimo to warto mieć słownik w domowej biblioteczce.

Leave a Reply