Pomnik Cesarzowej Achai – Andrzej Ziemiański

Pomnik Cesarzowej Achai - Pomnik Cesarzowej Achai - Andrzej ZiemiańskiImperium karmi się krwią swoich żołnierzy. Wieczne wojny pochłaniają wciąż więcej i więcej istnień. Szkoda czasu na szkolenie żołnierzy – wystarczy, że potrafią stać w szeregu i trzymać karabin. Strzelać nauczą się w boju. Oto cena przetrwania tysiącletniego cesarstwa.

“Dwie dziewczyny w tunikach piechoty zaczęły wyganiać rekrutów na brzeg. Nie miały żadnych odznak, żadnych szarż, żadnych insygniów. Nie potrzebowały. Miały władzę.
– Won stąd! Won! Wyłazić, ścierwa! – krzyczały obie i jednocześnie kopały po głowach te z dziewcząt, które oszołomione nie chciały wypełnić rozkazu. – No co jest? Będziecie tam siedzieć do jutra? Wyłazić! Kilku dziewczynom z dziobu udało się zmylić oprawczynie i przemknąć na pomost. Stanęły niezdecydowane, nie wiedząc, co robić. Jedna z witających skoczyła do przodu i zaczęła je okładać pięściami.
– Co tu stoicie jak cielęta? Meldować się!
– Ale jak się do pani zwracać?
– Na brzeg i tam sto przysiadów! – Po chwili funkcyjna zatrzymała się jednak. Pytanie najwyraźniej jej się spodobało. – Do mnie zwracajcie się „jaśnie pani” – wyjaśniła nawet z pewną dozą uprzejmości – a do tej drugiej „Wasza Wysokość”. Zrozumiano?!” (fragment “Pomnika cesarzowej Achai”)

Leave a Reply