Radio Armageddon 197x300 - Radio Armageddon - Jakub ŻulczykRadio Armageddon było jednym z najbardziej kultowych zespołów w Polsce, chociaż zagrało tylko kilkanaście koncertów. Chociaż jego członkowie – Cyprian, Nadzieja, Jezus, Gnat i Szymon – pozornie stanowili tylko grupę zwykłych osiemnastolatków, a ich muzyka była nieokiełznana, głośna i brudna. Pociągnęli za sobą masy, bo wiedzieli, że nie wydarzy się już nic prawdziwego. Wiedzieli, że świat zasługuje jedynie na detonację. Że jedyne, co nas czeka, to rzeczywisty koniec świata. Działo się tak do momentu, gdy lider zespołu, urodzony 4 VI 1989 r. Cyprian, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Gdzie jest? Co się z nim dzieje? Czemu tak nagle zostawił to, co zaczął? Czy w ogóle żyje? Aby znaleźć rozwiązanie tej zagadki, trzeba cofnąć się do samych początków zespołu… Im bardziej ta historia jest nieprawdopodobna, tym bardziej literatura okazuje się prawdziwa. Co z tego, że takiego zespołu jak Radio Armageddon w Polsce nie ma, nie było i nie będzie?

One thought on “Radio Armageddon – Jakub Żulczyk

  1. zazdrosny

    Takiemu to tylko zazdrościć. Młody, zdolny, przystojny, dwie powieści na koncie: „Zrób mi jakąś krzywdę … czyli wszystkie gry video są o miłości” i „Radio Armageddon”. I coś jeszcze: ma chłopak gadane! Tysiące słów i to o czymś! a nie pusta pisanina. Do tego eksperymentuje ze słowami.
    Radio Armageddon to zespół założony przez czwórkę licealistów, mających na celu wywołanie mentalnej rewolucji. To jest ten wiek, kiedy takie postępowanie to wręcz obowiązek. Mamy rewoltę, muzykę, miłość, nienawiść, problemy nastolatków. Do tego wielkie odloty po wszelkich możliwych używkach. Gówniarska opowieść nie z powodu jakości, ale treści i języka. To nie tylko książka dla młodych, również dla zgredów, którzy chcieliby zrozumieć swoje dzieciaki. Pod warunkiem, że one mają coś do powiedzenia. Mamy diagnozę stanu społeczeństwa, ale bez natrętnej socjologii. Mamy opis stanu ducha nastolatka, ale bez nadętej psychologii.
    W końcu postawione są pytania czy ta rewolta była szczera, jaki miała cel, dlaczego przebiegała tak a nie inaczej, co powodowało jej głównymi bohaterami? Nie wchodzę w szczegóły, żeby nie psuć przyjemności czytania.
    Człowiek, który wywołuje wszystkie dramatyczne wydarzenia pewnego dnia znika. Naszła mnie taka myśl, czy by nie zniknąć, ale przecież nie wywołałem żadnej rewolucji, więc jaki to miałoby sens?

Leave a Reply