Rówieśniczki 189x300 - Rówieśniczki - Katarzyna TubylewiczTrzy przyjaciółki z podstawówki spotykają się po latach w Sztokholmie. To kobiety, które popełniły w życiu sporo błędów. Nie wszystkie da się lubić, ale warto spróbować je zrozumieć, tym bardziej, że pułapki, w które wpadają są charakterystyczne dla naszych czasów.

Joanna jest znudzoną żoną polskiego dyplomaty, który łączy w sobie cechy zastraszonego urzędnika i opętanego żądzą władzy karierowicza. Na przekór światu sztywnych konwenansów oraz źle ukrywanej ksenofobii swojego otoczenia Joanna coraz częściej odwiedza imigranckie przedmieścia. Powody jej wizyt mogą okazać się dyplomatycznym skandalem… Zofia to uciekająca przed sobą samą emigrantka, której niemal udało się zostać

Szwedką. Jej obecne życie jest na pozór idealne, jednak narasta w niej poczucie obcości, a przemilczane wydarzenia z przeszłości i krzywda wyrządzona w dzieciństwie przez najlepsze przyjaciółki coraz mocniej wpływają na teraźniejszość. Sabina jest konserwatywną i przekonaną o wyższości swoich racji dziennikarką katolickiego pisma, której świat rozsypał się właśnie na kawałki z powodu wyborów życiowych jej ukochanego syna. Czy kilka dni w Sztokholmie może zmienić losy trzech kobiet? I czy ujawnienie bolesnych tajemnic z przeszłości jest lekarstwem na wszechobecną hipokryzję?

W świecie opisanym przez Tubylewicz odbijają się istotne zagadnienia współczesności, takie jak problemy relacji między płciami, rasizm i brak tolerancji. Świetnie nakreślone, wyraziste postaci, poczucie humoru autorki i przemyślana konstrukcja powieści sprawiają, że czyta się ją jednym tchem. Pomimo tego, iż większość akcji toczy się w Sztokholmie, jest to także ironiczna opowieść o współczesnej Polsce.

“Ta powieść to czysta kobieca frajda, czyta się to tak, jak się czyta Atwood albo Oates – łapczywie. Trzy bohaterki, dojrzałe kobiety, które swoje przeszły i swoje wiedzą – przyjaciółki i wroginie zarazem… Żadna nie jest idealna ani jednoznaczna, a każda ma w sobie “coś” – wiarygodną i wciągającą zawiłość. Między nimi dzieje się intensywnie, mocno i skomplikowanie. Jest wstydliwa tajemnica, którą odkrywamy powolutku, jest romans, szantaż i soczysty skandal (albo nawet kilka). Tu nie ma literackich eksperymentów, tylko świetnie poprowadzona fabuła. W jej centrum są kobiece lęki i pragnienia.”
Agnieszka Graff

Katarzyna Tubylewicz o „Rówieśniczkach”:
„W literaturze, zwłaszcza polskiej, mamy dużo więcej skomplikowanych i niejednoznacznych portretów mężczyzn niż kobiet. Dlatego w „Rówieśniczkach” jest dokładnie na odwrót.”

„Interesuje mnie pytanie: na ile jesteśmy sobą, a na ile tworzą nas i zmieniają okoliczności życiowe oraz otaczający nas ludzie. Czy istnieje sposób na to, by świadomie unikać cudzego wpływu? Co robią z nami wstydliwe tajemnice i tematy tabu, jak zmienia nas władza i religia? Co może z nami uczynić wytrącające z równowagi zetknięcie z osobami zupełnie innymi, niż my sami.”

 

Leave a Reply