Starszy brat, młodszy brat to książka dwóch mężczyzn o ich dzieciństwie w Bukareszcie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Filip i Matei, pisząc na przemian kolejne rozdziały (zaczyna Matei, jedenaście lat młodszy od Filipa), odnoszą się z różnych, charakterystycznych sobie perspektyw do tych samych zdarzeń, postaci, cudów oraz elementów własnego dziecięcego świata, tworząc jego trójwymiarowy obraz. Często ze sobą polemizują, sprzeczają się, uzupełniają wzajemnie swoje wypowiedzi, są nimi urzeczeni albo je krytykują. W książce da się wyczuć dwa głosy, dwa różne style, dwa punkty widzenia. Starszy brat, młodszy brat to uniwersalna powieść o dzieciństwie, aktualna w każdych czasach, na każdej szerokości geograficznej. Do tego upiększona wieloma wątkami pobocznymi, historyjkami i opowieściami nierzadko chwytającymi za serce. 

“Bać się księżyca, tego tłustego szpiega, wywoływać pożary, śnić o dystyngowanych widmach, gotować gulasz z dżdżownic w zardzewiałej puszce po rybie. Bać się. Kochać. Śnić. Zachłystywać się życiem nieprzyzwoicie. Pędzić przez dzieciństwo jak jakiś szalony Intercity. Jak bohaterowie wzruszającej, dowcipnej powieści Starszy brat, młodszy brat. Chciałoby się. Chociaż na chwilę.”
Agnieszka Wolny-Hamkało

One thought on “Starszy brat, młodszy brat – Filip Florian Matei Florian

  1. brachol

    Kolejna książka, gdzie sprawy rodzinne grają główną rolę. Książka nie porywa, choć też nie odrzuca. Czytamy w niej wspomnienia z dzieciństwa dwóch braci. A dzieciństwo jest o tyle ciekawe, że miało miejsce w komunistycznej Rumunii, więc są smaczki z tej dziwnej przeszłości. A są oczywiście również zwykłe i niezwykłe rodzinne sprawy, przygody fajne i straszne, jak to w tym wieku zwykle bywa.

    Tak, dobrze zauważyłeś, książkę napisało dwóch autorów. Są to bracia, którzy nie stworzyli jednego spójnego tekstu, tylko na zmianę piszą swoje własne rozdziały. Z powodu różnicy wieku różnie patrzą na poszczególne wydarzenia, inaczej je pamiętają, interpretują. W końcu mają inny warsztat i język, co tylko urozmaica książkę. Polemizują ze sobą, nie zgadzają się chyba częściej niż zgadzają, ale łączy ich silna więź. W końcu są braćmi! Ech, gdyby tak wszyscy bracia chcieli się rozumieć i nawzajem wspierać…

    PS. Żeby nie było nieporozumień – nie mam brata!

Leave a Reply