Wstąp do polskiego Twin Peaks… Piewca tematyki osiedlowej powraca do korzeni. Tym razem w blokach nie zagnieździły się diabły ani duchy, a drugie osiedle. Urzeczeni mieszkańcy porzucają dotychczasowe życie, by oddać się demolowaniu własnych mieszkań – pod wielką płytą kryje się gorąca, czarna powierzchnia. Z każdym dniem na niezwykłym osiedlu przepada coraz więcej ludzi, mnożą się gapie, wyznawcy i badacze, szaleństwo ogarnia administrację i media.
Święty Wrocław to horror-ballada o Polsce proroków, pielgrzymów i wariatów, o mieście pierwszych miłości, o wiośnie dziewięciu cudów, o zbliżającej się katastrofie.
Święty Wrocławiu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami…

Łukasz Orbitowski

pisarz kojarzony głównie z literaturą grozy, krytyk literatury fantastycznej i uznany publicysta. W Wydawnictwie Literackim opublikował powieści Tracę ciepło (2007),Święty Wrocław i zbiór opowiadań Nadchodzi (2010)

One thought on “Święty Wrocław – Łukasz Orbitowski

  1. ogień

    Nie czytałem wcześniej żadnej książki tego chłopaka, nie wiedziałem więc czego się spodziewać. Przeczytałem tę książkę bez żadnego zmęczenia, ale również bez jakiejś wielkiej ekscytacji. Wrocław, osiedle z wielkiej płyty, pod nim mieszkańcy odkrywają inny świat, czarną powierzchnię. Nie wiadomo czym ona jest, wiadomo za to, że ludzie oszaleli: jedni znikają w tym świecie, inni chcą go tylko poznać, jeszcze inni zniszczyć. Mnożą się wyznawcy, przeciwnicy, prorocy, wariaci, a zwykli ludzie próbują z tym żyć. Horror? powieść obyczajowa?
    Niestety dla mnie ta książka jakaś taka letnia jest, ni parzy ni ziębi. Jak na prawie trzysta stron to zabrakło mi tajemnic, jedna wielka się rozciągnęła na tych stronach i zrobiła się mało interesująca. I jak na horror to bałem się mniej niż w ogólniaku na lekcji chemii. Ale na wakacje książka w sam raz.

Leave a Reply