Zagubiony kosmonauta 183x300 - Zagubiony kosmonauta - Daniel Kalder„Zagubiony kosmonauta” jest pierwszą książką Daniela Kaldera. Dokumentuje ona podróże do zapomnianych i tajemniczych światów byłych republik radzieckich. Kalder, jak przystało na prawdziwego odkrywcę, udaje się tam, gdzie nikt dotąd nie odważył się zapuścić: w Kałmucji odnajduje miasto poświęcone grze w szachy i zapomniane mongolskie plemię, w Mari Eł, ojczyźnie jednej z ostatnich społeczności pogańskich, spotyka najwyższego druida i uczestniczy w starożytnym rytuale, a na przygnębiających fabrycznych ugorach Udmurcji szuka śladów Michaiła Kałasznikowa i niechcący zostaje gwiazdą telewizyjną. Bluźnierczy, ale mądry, całkowicie szczery, choć pełen kłamstw ‘Zagubiony kosmonauta’ jest otwierającym oczy, choć odrobinę złowrogim przewodnikiem po tych zapomnianych krainach.

Przekład Maciej Ignaczak i Piotr Siemion. Wstęp Andrzej Stasiuk.

Daniel Kalder urodził się w 1974 roku w Szkocji. Dziesięć lat spędził w byłym Związku Radzieckim, gdzie podejmował się najrozmaitszych zajęć i – jak zaznacza –  nie zaliczył chyba tylko handlu bronią i ludzkimi organami. W 2006 roku wydał pierwszą książkę o Rosji Zagubiony kosmonauta. Zapiski antyturysty (Czarne 2008), a w 2008 roku kolejną pt. Dziwne teleskopy.

Obecnie Kalder mieszka w Teksasie, gdzie pracuje nad projektem dotyczącym “ghost towns”, opuszczonych miast.

 

Kalder napisał błyskotliwy i dowcipny przewodnik, który kwestionuje istotę podróżowania i turystyki w czasach, gdy nie ma już dokąd jechać.

Esquire

Czarny humor Kaldera jest nowym głosem dobiegającym z czarnych dziur świata.

The Times

Zjadliwie dowcipny, a jednocześnie głęboko poruszający – przeciwieństwo jakiegokolwiek przewodnika czy książki podróżniczej, jakie czytałem.

Scotland on Sunday

Czarna komedia połączona z pisarstwem reportażowym najwyższej klasy.

The Herald

Pośród brudu i upadku Kalder pozostaje dowcipny, wysoce niefrasobliwy, ale doskonale obeznany z niezmiernie zawikłaną i brutalną etniczną historią odwiedzanych miejsc.

The First Post

Kiedy myślę o swoim czytelniku wyobrażam sobie kogoś, kto lubi ciemną, dziwną i pełną czarnego humoru sztukę. Kogoś, kto uważa brytyjskie pisarstwo za zbyt gładkie, zadowolone z siebie i zaściankowe i woli przekłady. Kogoś, kto lubi filmy Davida Lyncha, kreskówki, płyty Bonniego ‘Prince’a’ Billy’ego, Nicka Cave’a i berliński okres Davida Bowie. Kogoś, kto nie czuje się dobrze we współczesnym społeczeństwie, wie trochę za dużo o sztuce i książkach i nie jest zadowolony ze swojej pracy. Gdy przyglądam się temu wyliczeniu widzę, że opisałem samego siebie, ale na świecie jest wielu takich jak ja. Są oni lojalną, oddaną publicznością, która towarzyszy twórcy od dzieła do dzieła we wszystkich jego przemianach. To jest ‘demografia alienacji’. Ta książka została napisana dla nich przez jednego z nich.

Daniel Kalder

Stary spękany beton, strzępy folii, smród, rdza, nędza cywilizacji, karykatura kultury, szczyny, zdechły lis i szara jak cement nuda. To wysypisko współczesności w Kalderowskiej wizji ma przypominać pustynię, na którą udawali się dawni mistycy i asceci. Dlaczego nasz Szkot wybrał akurat Rosję? Zapewne przez przypadek, z przekory oraz na skutek słynnej szkockiej ekstrawagancji. Niewykluczone jednak, że Rosja była idealna dla tego eksperymentu, ponieważ można ją uznać za symbol człowieczego nieudacznictwa. Żaden kraj nie mierzył tak wysoko i nie wyszedł na tym tak kiepsko. Można powiedzieć, że Rosja to alegoria ludzkości porywającej się z motyką na słońce. „Skąd się bierze duchowość? Z pechowości”. W ten sposób medytuje nad zagadką swojego wielkiego narodu Wiktor Jerofiejew i ta refleksja spodobałaby się zapewne Kalderowi błąkającemu się po Kałmucji, ponieważ pasją Szkota jest ułomność.

Andrzej Stasiuk

Przeciętny podróżnik nigdy nie dotrze do Kałmucji, Kazania, Udmurcji czy Mari Eł. Przeciętny turysta będzie szukał miejsc rodem z folderów turystycznych, pięknych widoków i wygodnych hoteli. ’Zagubiony kosmonauta’ odkrywa świat zupełnie inny, świat błota, mgły, koszmarnej estetyki. Gdyby nie ironia autora, byłby ten antyprzewodnik jedną z bardziej rozpaczliwych opowieści o dawnym Związku Radzieckim, jakie ostatnio zostały wydane. Spoza pospiesznie notowanych szczegółów, błahych spotkań, nieistotnych zdarzeń, wyłania się bowiem obraz społeczeństw pozbawionych tożsamości, jałowych i umęczonych.

Michał Olszewski 

2 thoughts on “Zagubiony kosmonauta – Daniel Kalder

  1. domator

    Daniel Kalder to młody człowiek, który mieszkając w Rosji postanowił poznać jej nieznane tereny. Podróżował po Tatarstanie, Kałmucji, Mari Eł i Udmurcji. Te wszystkie miejsca istnieją! Co więcej, należą do europejskiej części Rosji.
    Kalder podróżuje wcielając w życie kodeks Antyturysty:
    „Antyturysta unika miejsc uważanych za atrakcyjne.
    Antyturysta gardzi wygodami.
    Antyturysta z ochotą cierpi głód, halucynacje i pobyty w gównianych hotelach.
    Antyturysta wypatruje zamkniętych bram i zrujnowanych budowli.
    Antyturysta ma gdzieś butne przechwałki śmiałków, którzy nawiedzają strefy śmierci w rodzaju Afganistanu. Jedyne, co tkwi w tych facetach, to pycha i przechwałki.
    Antyturysta wybiera się zawsze w niewłaściwą porę roku.
    Antyturysta od tego, co żywe, woli to, co zdechłe.
    Antyturysta jest skromny i stara się nie leźć w oczy.
    Antyturystę interesują tylko ukryte historie, pyszne, choć zapomniane rzeczy, artystyczne ohydztwa.
    Antyturysta szuka piękna na zwykłej ulicy.
    Antyturysta wierzy, że można podróżować w kółko, a i tak się niczego nie zrozumie.
    Antyturysta przedkłada myślowy chaos nad oświecenie.
    Antyturysta miłuje prawdę, ale nie wzgardzi i kłamstwem.
    Zwłaszcza własnym.”
    Tak więc do końca nie wiadomo czy to co czytamy jest prawdą. A czytamy dowcipną, szczerą niebywale opowieść o miejscach, które nie są atrakcyjne i ludziach, którzy nie mogą zaoferować nic ciekawego. Przynajmniej z pozoru.
    Co więcej, Kalder nie przejmuje się poprawnością polityczną i pisze o Rosji takie rzeczy, że gdyby napisał je Polak, wybuchłaby wojna.
    Świetna książka faceta, który nawet nie wiedział, że chce ją napisać, a wyszedł mu mądry hit.

Leave a Reply