Do przodu dziewczyny Prawdziwa historia rewolucji Riot Grrrl Marcus Sara

Do przodu dziewczyny Prawdziwa historia rewolucji Riot Grrrl - Do przodu dziewczyny Prawdziwa historia rewolucji Riot Grrrl	Marcus Sara

Do przodu dziewczyny Prawdziwa historia rewolucji Riot Grrrl Marcus Sara

Początek lat dziewięćdziesiątych nie był łatwy dla dorastających dziewcząt. Feministyczne hasła wydawały się przestarzałe i kojarzyły się z pokoleniem matek, a pop- i kontrkultura wciąż pełne były narcystycznych mężczyzn przekonanych o własnej nieomylności. Amerykańskie nastolatki powiedziały „dość!”. Chcąc zmienić skostniały układ sił, postanowiły rozsadzić system od środka. Tak narodził się punkowy ruch Riot Grrrl, który przez kilka lat z małej lokalnej inicjatywy urósł do rozmiarów subkultury i rozlał się na całe Stany.

Bikini Kill, Bratmobile, Heavens to Betsy i wiele innych dziewczyńskich zespołów grało w końcu tak, jak miały ochotę, sekretnie powielane ziny wypełniały skrzynki pocztowe nastolatek w całym kraju, a nieformalny sojusz kobiet rósł w siłę. I choć wspólnotowe działania ustały, a krąg buntowniczek zaczął trawić wewnętrzny konflikt, zaangażowane reprezentantki Riot Grrrl wciąż stanowią autorytet w sprawach związanych z równością, sprawiedliwością i feminizmem oraz inspirują kolejne pokolenia młodych kobiet do walki o własne miejsce i własny głos.

Do przodu, dziewczyny! to pasjonująca kronika kultowych lat dziewięćdziesiątych oraz niezwykła historia dziewczyńskiej rewolucji, której siła rozwaliła szowinistyczny mur dzielący od dekad alternatywną scenę.

Brodnica Blues Mariusz Szalbierz

Brodnica Blues - Brodnica Blues	Mariusz Szalbierz

Brodnica Blues Mariusz Szalbierz

Książka Brodnica Blues to na pewno wspaniała podróż sentymentalna dla mojego pokolenia. Czas, kiedy Grzegorz Grabowski wpadł na pomysł i zrealizował go w postaci festiwalu Rock Na Pojezierzu, nie był przeciez łatwy. To okres stanu wojennego i okres niełatwego funkcjonowania kultury. Jednak mimo to festiwal odniósł sukces. Był jednym z najważniejszych, obok Jarocina, festiwali rockowych w Polsce.
Dość szerokie spektrum artystyczne – od punk rock, poprzez rockowy mainstream, do bluesa i reggae – powodowało, że każdy dzień tego festiwalu był zawsze bardzo atrakcyjny.
Polecam Brodnica Blues nie tylko przedstawicielom mojego pokolenia, ale przede wszystkim młodym ludziom, aby dowiedzieli się, również z tej książki, że nie zawsze było łatwo, ale… się działo!
Zbyszek Krzywański, Republika

Muzyczne przygody gustu ludowego Pęczak Mirosław

Muzyczne przygody gustu ludowego - Muzyczne przygody gustu ludowego	Pęczak Mirosław

Muzyczne przygody gustu ludowego Pęczak Mirosław

Autor podejmuje problematykę tak zwanych niskich obiegów współczesnej polskiej muzyki popularnej (muzyka emitowana na pocztówkach dźwiękowych, weselna, szeroko pojmowana muzyczna twórczość samorodna, disco polo, przyśpiewki stadionowe, amatorski rock). Analizuje upodobania muzyczne polskiej klasy ludowej oraz społeczne funkcjonowanie charakterystycznych dla tych upodobań gatunków i stylów muzyki, uwzględniając szczególne momenty w polityce kulturalnej i najważniejsze przełomy historyczne: odwilż 1956 roku, skutki wydarzeń 1968 roku, rodzimy model kultury masowej w latach 70., sytuację po stanie wojennym, transformację systemową. [] to praca dojrzała myślowo i koncepcyjnie, a jednocześnie atrakcyjna na poziomie języka i narracji. Na jej kartach przemawia do nas doświadczony badacz, uczestnik wielu zdarzeń, wrażliwy obserwator i uważny rozmówca. Dzięki połączeniu najlepszych cech kulturoznawcy, dziennikarza i krytycznego fana Pęczak zaprezentował fascynującą i nieoczywistą odsłonę historii kultury Polski po 1956 roku. (Z recenzji prof. dr. hab. Waldemara Kuligowskiego) [] to książka istotna, potrzebna, niebywale wartościowa i ciekawa. Praca ze względu na swoje walory poznawcze, nowatorstwo oraz doskonały warsztat badawczy powinna być opublikowana, zwłaszcza, że napisana jest pięknym językiem, zawiera wiele cennych konkluzji i z pewnością wzbogaci badania nad kulturą XX wieku oraz po roku 2000. Chciałbym podkreślić wysoką jakość i wartość poznawczą tego studium oraz świetnie dobraną metodologię. (Z recenzji dr. hab. Pawła Tańskiego, prof. UMK) ********* The Musical Adventures of Folk Taste. Polish Popular Music in Society After 1956 The author discusses the problem of the so-called low circulation of contemporary Polish popular music (music released on flexi discs, wedding music, a broad range of amateur music production, football chants, amateur rock music). He analyses music tastes of the Polish working class and the social functioning of genres and styles of music, characteristic of these tastes, reflecting on the crucial moments in cultural policy and the most important turning points in history: Polish thaw in 1956, the consequences of the 1968 events, the indigenous model of mass culture in the 1970s, the situation after the martial law and the transformation of the political system in 1989. ********* Dr hab. Mirosław Pęczak (ORCID 0000-0002-3120-4490) kulturoznawca, publicysta tygodnika Polityka. Kieruje Zakładem Interdyscyplinarnych Badań nad Kulturą na Wydziale Pedagogicznym Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się badaniami uczestnictwa w kulturze, teorią i analizą kultury popularnej oraz problematyką subkultur i kultur środowiskowych. W ostatnich latach brał udział w badaniach nad kulturą miejską (Kultura miejska w Polsce z perspektywy interdyscyplinarnych badań jakościowych, Narodowe Centrum Kultury, 2010), badaniach nad świadomością kulturalną i tożsamością kulturową mieszkańców wsi i małych miast w Polsce (Stan i zróżnicowanie kultury wsi i małych miast w Polsce. Kanon i rozproszenie, Narodowe Centrum Kultury, 2011), badaniu publiczności festiwali muzycznych w Jarocinie i w Katowicach (Jarocin: reset buntu, Czas Kultury 2015, nr 4), badaniu w ramach grantu Narodowego Centrum Nauki Etnografia pamięci PRL (W. Burszta, A. Jawor, M. Pęczak, M. Rauszer, P. Zańko, Etnografia pamięci PRL-u. Kultura codzienności Polski powojennej 19561989, Oficyna Naukowa, 2021). Opublikował m.in.: „Spontaniczna kultura młodzieżowa. Wybrane zjawiska” (z J. Wertensteinem-Żuławskim, Wiedza o kulturze, 1991), „Mały słownik subkultur młodzieżowych” (Semper, 1992), „Polska siła skini, narodowcy, chuligani” (z M. Janickim, BGW, 1994), „Co się lubi, co się ma. Uczestnictwo w kulturze. Elbląg i powiat elbląski” (z J. Nowińskim, Wyd. Wilk Stepowy, 2006), „Subkultury w PRL. Opór, kreacja, imitacja” (Narodowe Centrum Kultury, 2013), „Cały ten blues. Przypadek Sławka Wierzcholskiego” (Wyd. Adam Marszałek, 2014), „Muzyczne przygody gustu ludowego. O społecznym funkcjonowaniu polskiej muzyki popularnej po 1956 r.” (WUW, 2021).

Rap w służbie narodu Piotr Majewski

Rap w sluzbie narodu - Rap w służbie narodu	Piotr Majewski

Rap w służbie narodu Piotr Majewski

Rap w służbie narodu to opowieść o popnacjonalizmie w rytmach hip-hopu. Piotr Majewski ujmuje węzłowe problemy współczesności powstające na styku kultury popularnej, władzy, przestrzeni symboli i bitew o tożsamość w sposób intelektualnie frapujący, a zarazem atrakcyjny czytelniczo. prof. Mariusz Czubaj () Przyglądając się tożsamościowemu rapowi Piotr Majewski zdołał napisać książkę o najważniejszych wyborach i konfliktach polskiego społeczeństwa w ogóle. W dobie polaryzacji stanowisk i radykalizacji konfliktu, a także swoistej głuchoty na każdą wyważoną opinię, książka Majewskiego stanowi głos mocno odmienny. Autor nie przyjmuje oczywiście żadnego pozytywistycznego ideału neutralności, który kłóciłby się zresztą z jego Gramsciańskimi założeniami. Dobrze widoczne jest jego nastawienie emancypacyjne. Postępuje jednak wedle zasady zrozum, zanim osądzisz, starając się ukazać całą komplikację polskiej sytuacji. Nie tylko więc ze względów naukowych, lecz także z racji społecznych jest to książka bardzo cenna dla każdego, kto chciałby zrozumieć, co się dzisiaj właściwie dzieje z polskim społeczeństwem. z recenzji prof. Krzysztofa Moraczewskiego Piotr Majewski doktor, kulturoznawca i socjolog, adiunkt w Katedrze Kulturoznawstwa SWPS Uniwersytetu Humanistycznospołecznego. Naukowo zajmuje się antropologią oporu, antropologią sportu, socjologią muzyki popularnej oraz problematyką etniczności i nacjonalizmu. Autor książki Re-konstrukcje narodu. Odwieczna Macedonia powstaje w XXI wieku (2013), współautor monografii Być narodem? Ślązacy o Śląsku (2012), Historia mówiona polskiego kulturoznawstwa (2017), Naród w szkole. Historia i nacjonalizm w polskiej edukacji szkolnej (2019) oraz ponad trzydziestu artykułów opublikowanych w polskich i międzynarodowych czasopismach naukowych.

Chłepcąc ciekły hel Historia yassu Sebastian Rerak

Chlepcac ciekly hel historia yassu - Chłepcąc ciekły hel Historia yassu	Sebastian Rerak

Chłepcąc ciekły hel Historia yassu Sebastian Rerak

„Chłepcąc ciekły hel – histøria yassu” to książka poświęcona jednemu z ciekawszych zjawisk polskiej kultury ostatnich lat, czyli scenie yassowej – ruchowi nowej muzyki improwizowanej, jaki objawił się w Polsce w latach 90. ubiegłego stulecia, skutecznie przewartościowując dotychczasowe myślenie o roli artysty, jego relacji z odbiorcą i rytuale tworzenia sztuki.

Ten obszerny tekst powstawał w toku niezliczonych wywiadów, podczas wypraw do Bydgoszczy i Trójmiasta oraz studiów nad materiałami prasowymi, nagraniami audio, audiowizualnymi archiwaliami… W książce znalazły się obszerne fragmenty rozmów z blisko sześćdziesięcioma osobami – muzykami, plastykami, reżyserami, dziennikarzami. Oprócz samych uczestników sceny yassowej (m.in. Ryszard „Tymon” Tymański, Leszek Możdżer, Mikołaj Trzaska, Jerzy Mazzoll, Tomek Gwinciński, Wojtek Mazolewski, Jerzy Zdunek, Joanna Charchan, Rafał Gorzycki i inni), swoimi refleksjami dzieliły się z autorem także kluczowe postaci rodzimej muzyki (m.in. Tomasz Stańko, Włodzimierz Kiniorski, Alek Korecki, Antoni „Ziut” Gralak, Andrzej Przybielski, Olaf Deriglassoff, Grzegorz Nawrocki, Macio Moretti, Marcin Masecki) oraz przedstawiciele środowiska artystycznego (m.in. Grzegorz Klaman, Jacek Staniszewski, Darek Orwat, Krzysztof Gruse, Elvin Flamingo oraz dawni uczestnicy ruchu Totart: Paweł „Końjo” Konnak i Paweł „Paulus” Mazur).

Plonem półtorarocznej intensywnej pracy autora jest kompleksowa historia sceny yassowej jako fenomenu zarówno kulturowego, jak i społecznego. „Chłepcąc ciekły hel” znajduje atrakcyjny sposób opowiedzenia o wielowymiarowym zjawisku, „rzecz filozoficzno-lifestyle’owa” – jak określił ją jeden z bohaterów książki, Ryszard „Tymon” Tymański. To połączenie kulturoznawczego eseju i dynamicznego reportażu w „fanzinowym” stylu, pełne odniesień do free jazzu, artystycznej awangardy, ruchu punk, filozofii i… Tytusa, Romka i A’Tomka.

Andrzej Dąbrowski Do zwariowania jeden krok Agnieszka Matynia-Dąbrowska

Andrzej Dabrowski - Andrzej Dąbrowski Do zwariowania jeden krok	Agnieszka Matynia-Dąbrowska

Andrzej Dąbrowski Do zwariowania jeden krok Agnieszka Matynia-Dąbrowska

Opowieść o Andrzeju Dąbrowskim (ur. 1938 r.) – wspaniałym jazzmanie, popularnym piosenkarzu, kierowcy rajdowym, fotografiku i dziennikarzu. Relację o jego niezwykle bujnym życiu, o domu rodzinnym – najpierw Wilnie, potem w Krakowie, o rozlicznych pasjach, o przyjaźniach, koncertach i podróżach po świecie, a także o jego zaletach i wadach zanotowała, spisała i uzupełniła komentarzami Agnieszka Matynia-Dąbrowska, dziennikarka radiowa i telewizyjna, żona bohatera książki.

Swoimi zainteresowaniami i zajęciami Andrzej Dąbrowski mógłby obdarzyć kilka osób, a każda z nich zyskałaby ciekawy i bogaty w osiągnięcia życiorys. Najpierw pojawiła się fascynacja motoryzacją, chwilę później – jazzem i fotografią. Zupełnie niespodziewanie przyszedł pierwszy sukces, gdy w 1957 r. dziewiętnastolatek, student krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, zdobył wicemistrzostwo Polski w… rajdach samochodowych.

A wkrótce stał się jedną z ważnych postaci polskiego ruchu jazzowego – najpierw jako perkusista, później także wokalista jazzowy. Na scenie debiutował w trio Andrzeja Kurylewicza. Potem przez ponad pół wieku grał i nagrywał m.in. z Wandą Warską, Wojciechem Karolakiem, Janem „Ptaszynem” Wróblewskim, Krzysztofem Komedą, Urszulą Dudziak, Michałem Urbaniakiem… Miał też okazję występować ze Stanem Getzem i Artem Farmerem, fotografować za kulisami Duke’a Ellingtona, a na scenie Sarah Vaughan czy Counta Basiego.

W latach 70. zasłynął jako piosenkarz, wykonawca superprzebojów. Zielono mi – ze słowami Agnieszki Osieckiej i muzyką „Ptaszyna” – oraz Do zakochania jeden krok (słowa Andrzej Bianusz, muzyka Antoni Kopff) znał i nucił wtedy każdy. A były jeszcze: Przygoda z Marią, A ty się, bracie, nie denerwuj, Zapomnij mnie i wiele, wiele innych.

Żadnej spośród swoich pasji Andrzej Dąbrowski nigdy nie porzucił: nadal śpiewa, nagrywa jazz, fotografuje oraz startuje w wyścigach samochodowych.

Tekst książki uzupełnia niezwykle bogaty wybór zdjęć pochodzących z archiwum rodzinnego i spośród artystycznych fotografii autorstwa samego bohatera książki.

Festiwal szaleństwa Wojciech Lis

Festiwal szalenstwa - Festiwal szaleństwa	Wojciech Lis

Festiwal szaleństwa Wojciech Lis

„Lektura tej książki obudziła wiele wspomnień – czasem zabawnych, czasem trochę strasznych, ale zawsze ważnych, dotyczących ludzi i wydarzeń, które ukształtowały nie tylko mnie, ale i sporą część mojego pokolenia, dorastającego w generalnie mało pociągającej rzeczywistości późnego PRL-u.
Wojtek Lis wykonał tytaniczną pracę, by zachować dla potomności historię polskiej undergroundowej sceny metalowej, odszukał jej bohaterów i udokumentował jej kluczowe momenty, zapełniając tym samym istotną lukę; podjął temat pomijany dotąd przez historiografię kultury głównego nurtu. Serdecznie polecam „Festiwal szaleństwa” wszystkim tym, którzy pamiętają tamte niezwykłe czasy, a także – a może przede wszystkim – tym, którzy są za młodzi, by je pamiętać. Dla tych pierwszych będzie to sentymentalny tour de force, dla tych drugich podręcznik duchowej i kulturowej niezależności, samoorganizacji i bezinteresownego współdziałania – etosu, który pozostaje aktualny do dziś.”
Marcin Wawrzyńczak, dziennikarz i tłumacz, twórca Eternal Torment zine, jednego z pierwszych fanzinów metalowych w Polsce i zarazem jednego z najbardziej rozpoznawalnych, polskich tytułów na undergroundowej mapie świata lat 80. i początku 90.

„Łezka w oku kręci się czytając „Festiwal szaleństwa”. Opisu tylu kultowych imprez, czasu narodzin i rozkwitu polskiej metalowej sceny koncertowej, bezcennych wspomnień artystów, organizatorów, dziennikarzy i fanów nie ma w żadnej innej rodzimej publikacji książkowej. Pierwsze największe rodzime festiwale rockowe i metalowe, kulisy pierwszych występów w Polsce, jeszcze w czasach słusznie minionych, takich wykonawców jak choćby Metallica, Iron Maiden, Slade, Budgie, UFO, Helloween, Running Wild, Kreator, Samael i wielu innych, to zaledwie część opisu krajobrazu raczkującego show-biznesu w Polsce opartego głównie na dobrych relacjach organizatorów i muzyków, a nie na twardym kapitalizmie i konsumpcjonizmie. Opowieść o czasach, kiedy każdy koncert się przeżywało, a nie biegało od sceny do sceny z aparatem, żeby pochwalić się znajomym. I tylko jeden zarzut: wielki niedosyt. Samych wypowiedzi Andrzeja Marca chciałoby się przeczytać z 200 stron, bo to prawdziwa skarbnica kuluarowej wiedzy muzycznej i okołomuzycznej. Piotr Luczyk kończy tam, gdzie historia dopiero się rozwija. Opowieści Jarosława „Mistera” Misterkiewcza chciałoby się czytać więcej i więcej, podobnie jak Jarosława Rybskiego i wielu innych. Tak udanego powrotu do przeszłości nie zapewniłaby nawet nowa produkcja z Michaelem J. Foxem i Christopherem Lloydem. „Festiwal szaleństwa” wypełnia lukę muzycznie dzikich czasów i zaostrza apetyt na więcej. Czyta się jednym tchem.”
Jacek Nizinkiewicz, dziennikarz i publicysta związany z „Rzeczpospolitą”, autor audycji „Radioaktywni” w Radiu Nowy Świat, współpracownik miesięcznika „Teraz Rock”.

„Wojtek Lis wyrósł na klasycznego historyka, kronikarza, dziejopisarza czasów niby współczesnych, a już zgoła zamierzchłych i zrozumiałych głównie dla nas. Dorosłych, starych wilków, nierzadko już nieco wyleniałych. To, co robi Mistrz Lis jest bardzo ważne dla naszej kultury. Bo to było. To się wydarzyło. Nie można tego wymazać, ani przemilczeć. W tych trudnych, pionierskich czasach znaleźli się ludzie to robiący, tworzący i tak zostało. Pro memoria. Pozostały cudne wspomnienia i stare fotografie z młodymi twarzami. Większości tzw. „normalnych ludzi” nic nie powiedzą te dziwne nazwy, loga nieczytelne i terminy. To samo z dźwiękiem szorstkim i niedoskonałym technicznie. Dla nas, czyli pokolenia lat 80. i 90. to część życia. Piękne to było. O latach świetności metalowego rękodzieła drzewiej pisał już sam Jan Długosz. Liczę na to, że kilka wieków później dzieła Woja Ciecha herbu Lis zajmą miejsca godne w lekturach szkolnych, albo i na cokołach zaszczytnych. Bo obaj opiewają, wychwalają kunszt i sukcesy rycerzy metalem się parających i sprawnie władających. Amen.”
Stanisław Antośkiewicz, animator kultury muzycznej, współtwórca ciechanowskiego S’thrash’ydła – jednego z najstarszych i cyklicznych metalowych festiwali w Polsce, a także menager Smirnoff – pionierskiej grupy polskiego undergroundu.

„Sporo wydarzeń koncertowych zapadło mi w pamięci, mimo upływu czasem prawie 25 lat. Mogłem ten świat koncertowy oglądać od drugiej strony, pracując przy produkcji tras koncertowych. Te doświadczenia pozwoliły mi utwierdzić się w przekonaniu, że muzyka rockowa nie istnieje bez koncertów. One właśnie weryfikują, czasem brutalnie talent, charyzmę i tzw. iskrę bożą muzyków. W studio nagraniowym wszystko można poprawić, powtórzyć, dograć. Na koncercie jest tak, że albo masz wspomniane wyżej przymioty i jesteś w stanie zorganizować misterium, sztukę przez wielkie „S”, porwać ludzi i przenieść ich w inną rzeczywistość, albo po prostu jesteś jednym z tysięcy rzemieślników. Może i przebierasz paluchami po gryfie bardzo sprawnie. Tylko nic z tego kompletnie nie wynika. „Festiwal szaleństwa” to trochę taka kapsuła czasu. Przenosi nas do okresu, w którym koncerty były wydarzeniami i muzycznymi i towarzyskimi. Były także świętem. Czekało się na te koncerty. Często jechało w drugi koniec Polski, aby zobaczyć ulubionego artystę. Z drugiej strony, to bardzo dobrze, że pokazana jest druga strona tych wydarzeń, już nieco mniej chwalebna, czyli bitwy, krojenie, interwencje milicji i opresja systemu komunistycznego itp. Za największy atut książki uznaję dobór rozmówców; muzyków, organizatorów koncertów, menadżerów, dziennikarzy muzycznych. Dzięki nim poznajemy przebieg wielu koncertów i realia związane z ich realizacją. W czasach, kiedy do wielu artystów i koncertów mamy dostęp na wyciągnięcie ręki, „Festiwal szaleństwa” może być też lekturą mającą pewien walor edukacyjny. Niezależnie od tego, jakie motywacje skłoniły Was do sięgnięcia po tę książkę, gorąco polecam jej lekturę; to będzie dobrze spędzony czas!”
Łukasz Szurmiński, niegdyś dziennikarz muzyczny, związany z muzycznym undergroundem, autor tekstów dla taki kapel, jak: Vader, Trauma, Dies Irae. Edytor fanzina; dziś pracownik naukowy i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego

Maria Callas i głos serca Michelle Marly

Maria Callas i glos serca - Maria Callas i głos serca	Michelle Marly

Maria Callas i głos serca Michelle Marly

Artystka, primadonna, bogini

Kobieta, której powołaniem była sztuka i miłość

Wenecja, 1957: Maria Callas jest największą śpiewaczką operową swoich czasów, ale artystyczna doskonałość, którą uosabia na scenie, zaczyna zbierać żniwo. Wspaniały głos odmawia jej posłuszeństwa, a przemęczona artystka marzy o chwili wytchnienia – na co jednak nie pozwala jej ani świat opery, ani jej mąż i menadżer Meneghini. Jej życie całkowicie podporządkowane jest karierze, nie ma w nim miejsca dla niej jako kobiety.

Na jednym z przyjęć Maria spotyka armatora Arystotelesa Onassisa – przystojnego greckiego milionera. Wbrew wszelkim przeciwnościom zakochują się w sobie. W latach sześćdziesiątych uznawani są za parę idealną. Do czasu, aż Onassis nie pozna kolejnej ikony tamtych czasów – Jackie Kennedy…

Magiczna i piękna powieść o Marii Callas, uosobieniu elegancji i charyzmy, wybitnej artystce, ale przede wszystkim – namiętnie kochającej kobiecie.

Rzeźpospolita Piotr Dorosiński

Rzezpospolita - Rzeźpospolita Piotr Dorosiński

Rzeźpospolita Piotr Dorosiński

„Rzeźpospolita to zapis opowieści ludzi tworzących polską scenę metalową w latach dziewięćdziesiątych minionego stulecia. Ich losy, nawet za cenę upiększeń, przez lata tworzyły nową legendę. Ostatnia dekada poprzedniego stulecia to czas niekończących się zmian i rozwoju muzycznego w Polsce. Jest to okres szczególnie ważny dla sceny metalowej w naszym kraju, bo okres pionierski – to właśnie w tamtych latach zaczął rodzić się rynek sensu stricto z pierwszymi profesjonalnymi studiami nagrań, wytwórniami, oficjalną dystrybucją, raczkującymi trasami koncertowymi, czyli wszystkim tym, co oczywiste dla innych gatunków muzycznych, a dotąd nieistniejące w naszym metalu. O tym i wielu innych sprawach rozmawiałem z bohaterami tamtej epoki. To nie jest publikacja wyłącznie dla tych, który ocaleli z rzezi muzycznej zafundowanej przez wtedy młodych gniewnych, a dzisiaj ludzi około pięćdziesiątki. To lektura napisana przez fana dla fanów”.
Piotr Dorosiński

Muzyka w zamku niebios Portret Jana Sebastiana Bacha Gardiner John Elliot

Portret Jana Sebastiana Bacha - Muzyka w zamku niebios Portret Jana Sebastiana Bacha	Gardiner John Elliot

 

Muzyka w zamku niebios Portret Jana Sebastiana Bacha Gardiner John Elliot

Bach-muzyk jest zdumiewającym geniuszem. Bach-człowiek jest rozczarowująco zwyczajny, pełen trywialnych wad, a w wielu aspektach wciąż dla nas niewidoczny. W istocie o jego prywatnym życiu wiemy mniej niż w przypadku jakiegokolwiek innego znaczącego kompozytora z minionych 400 lat. Nie pozostawił po sobie żadnej intymnej korespondencji z rodziną i niewiele faktów poza kilkoma anegdotami ocalało do naszych czasów, by pomóc nam w namalowaniu bardziej ludzkiego, wielowymiarowego portretu kompozytora: w dostrzeżeniu w nim choć przez chwilę syna, kochanka, męża, ojca. Być może istniał w nim samym jakiś organiczny opór przed odsłonięciem kurtyny i ujawnienia się; w przeciwieństwie do większości swoich współczesnych nie korzystał z okazji gdy takowa się nadarzyła, by pozostawić po sobie spisane świadectwo swojego życia i drogi twórczej. Niezwykle skąpa i okrojona historia, którą odziedziczyliśmy, utkana przez samego Bacha i przekazanie przezeń dzieciom, kazała wielu badaczom dojść do wniosku, że prawdopodobnie był strasznym nudziarzem.