Wieża Eiffla nad Piną Agnieszka Rybak Smółka Anna

Wieza Eiffla nad Pina 187x300 - Wieża Eiffla nad Piną Agnieszka Rybak Smółka AnnaWieża Eiffla nad Piną Agnieszka Rybak Smółka Anna

Kresy to wbrew nazwie aż połowa odrodzonej w 1918 roku Rzeczypospolitej. Zniszczony pierwszą wojną światową i wojną polsko-bolszewicką kraj rozpoczyna wielką odbudowę. Także Kresów.

Miało być tak jak na Zachodzie, tylko jeszcze piękniej. Wystartował program budowy domów dla urzędników państwowych. W Wilnie ruszyła nowa radiostacja – podniecony dyrektor Hulewicz spoglądał na chmury i rozstawiał nad Wilią mikrofony do eksperymentalnego słuchowiska w plenerze. W Pińsku zalśnił stalą port marynarki wojennej, a dowódca kazał budować nowoczesne bezzałogowce. Bracia Konopaccy postawili pod Grodnem wielką fabrykę sklejki, z której powstawały najlepsze polskie – i nie tylko – samoloty. W Janowej Dolinie na Wołyniu wśród ukraińskich wsi wyrosła przy kopalni bazaltu wzorcowa osada robotnicza. A doktor Parymończyk w Zaleszczykach leczył tak dobrze, że miejscowi przemienili zapyziałą miejscowość w polską Riwierę.

Autorki przypominają historie zapomniane i zamiast opowieści o dworkach kreślą obraz Kresów nowoczesnych. A potem sprawdzają, co dziś z tej nowoczesności zostało.

Samochody PRL-u Samochody osobowe autobusy samochody ciężarowe ciągniki kombajny Włodzimierz Bukowski

Samochody PRL u 203x300 - Samochody PRL-u Samochody osobowe autobusy samochody ciężarowe ciągniki kombajny	Włodzimierz BukowskiSamochody PRL-u Samochody osobowe autobusy samochody ciężarowe ciągniki kombajny Włodzimierz Bukowski

Lektura “Samochodów PRL” zabierze nas w fascynującą podróż w czasy, gdy polski przemysł motoryzacyjny wytwarzał corocznie kilkaset tysięcy pojazdów. Produkowane one były w kilkunastu fabrykach. Kolejne dziesiątki, jeśli nie setki, zakładów wykonywały poszczególne elementy, tworząc w ten sposób tę gałąź gospodarki narodowej.

Książka prezentuje kultowe polskie pojazdy, m.in. Mikrusa, Warszawę, Syrenę i Fiata 126p. Przedstawia opisy samochodów ciężarowych i dostawczych oraz autobusów. Jeden z rozdziałów poświęcony został pojazdom rolniczym – ciągnikom i kombajnom. Publikacja prezentuje również, niestety niewdrożone do produkcji, prototypy samochodów, które często zarówno stylistyką, jak i parametrami technicznymi, nie odbiegały od ówczesnych światowych standardów.

Dzięki współpracy z fabrykami produkującymi samochody w czasach Polski Ludowej oraz ich współczesnymi następcami, książkę wzbogaciły setki interesujących zdjęć.

Arnhem Antony Beevor

Arnhem 201x300 - Arnhem	Antony BeevorArnhem Antony Beevor

Porywający opis największej w dziejach operacji powietrzno-desantowej i jednej z najboleśniejszych klęsk aliantów w starciu z hitlerowskimi Niemcami.

Jest 17 września 1944 roku. Narastający ryk silników lotniczych wyrywa z zamyślenia generała Kurta Studenta, twórcę wojsk spadochronowych Trzeciej Rzeszy. Niebo jest pełne transportowych dakot i szybowców przewożących alianckie dywizje powietrznodesantowe. Z balkonu swojego holenderskiego mieszkania generał z zazdrością patrzy na największą w dziejach demonstrację siły oddziałów spadochronowych.

Operacja Market Garden to odważna koncepcja. Ma zakończyć wojnę śmiałym uderzeniem z powietrza. Po przejęciu mostów na Renie droga do serca Trzeciej Rzeczy stanie przed aliantami otworem. Nikt jeszcze nie przypuszcza, że dla aliantów będzie to bolesna klęska, która da początek ostatniej ofensywie Hitlera w Ardenach.

Ale “Arnhem” to także chwalebna karta, którą piszą żołnierze polskiej 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Wyszkoleni z myślą o oswobodzeniu okupowanej ojczyzny zostają wbrew woli dowódcy zrzuceni nad Arnhem. Pomimo dramatycznej sytuacji po wylądowaniu wykazują się odwagą i determinacją, ratując Brytyjczyków przed sromotną klęską. Tymczasem generał Montgomery oskarża Polaków o tchórzostwo i obarcza winą za rezultat operacji.

W swojej najnowszej książce Antony Beevor opowiada dramatyczną historię bitwy o Arnhem, która od początku była skazana na niepowodzenie. Przywołuje zarówno nowe, jak i te już zapomniane źródła z holenderskich, brytyjskich, amerykańskich, polskich i niemieckich archiwów. Rekonstruuje straszliwą rzeczywistość tego epickiego starcia. “Arnhem” to jednak nie tylko opis pojedynczej bitwy. Dzięki niepowtarzalnemu i porywającemu stylowi narracji to wgląd w samo serce wojny.

Władcy Polski Historia na nowo opowiedziana Beata Maciejewska Mirosław Maciorowski

Wladcy Polski 207x300 - Władcy Polski Historia na nowo opowiedziana	Beata Maciejewska Mirosław MaciorowskiWładcy Polski Historia na nowo opowiedziana Beata Maciejewska Mirosław Maciorowski

Wciągnęła cię „Gra o tron”? Nie oderwiesz się od tej książki.

Anglicy i Francuzi uczynili ze swoich władców towar eksportowy. Książki o królowej dziewicy Elżbiecie czy krwawej Margot mają miliony czytelników. Nasi zaś monarchowie, zasuszeni w „Poczcie” Matejki, wydają się nudni i prowincjonalni, wciąż wegetują w rezerwacie szkolnych podręczników.

A przecież dzieje naszego kraju są pasjonujące i dramatyczne! Jest w nich bezwzględna rywalizacja o władzę i sukcesję, zdrady i sojusze, dworskie intrygi, romanse i walka na śmierć i życie – wszystko, czego potrzeba, by trzymać czytelnika w najwyższym napięciu. Jest też barwna sfera życia codziennego, w którym zachodnie wpływy zderzają się z sarmackim przepychem i wschodnim rozpasaniem.

„Władcy Polski” to historie królów i książąt polskich – od czasów najdawniejszych do ostatniego króla Stanisława Augusta – w zupełnie nowej odsłonie. Z rozmów z wybitnymi historykami wyłania się opowieść, która łączy cechy historycznej gawędy i solidnej porcji wiedzy dla każdego.

SS Nowy początek Bogusław Wołoszański

SS Nowy poczatek 210x300 - SS Nowy początek	Bogusław WołoszańskiSS Nowy początek Bogusław Wołoszański

O świcie 17 czerwca 1982 roku w Londynie znaleziono zwłoki mężczyzny zwisające na nylonowej lince z przęsła mostu Blackfriars. Ręce miał związane na plecach, do nóg przytroczony worek z sześcioma kilogramami cegieł i kamieni. Roberto Calvi nazywany był „Bankierem Boga”. Do niego należał wielki i wpływowy mediolański Banco Ambrosiano.

To on stracił 1,5 miliarda dolarów. Były to pieniądze mafii i Propaganda Due, tajnej organizacji trzęsącej włoską polityką. Kierował nią Licio Gelli, faszysta, który w czasie wojny był łącznikiem między rządem Mussoliniego a niemiecką dywizją „Hermann Göring”.

Czyżby ta nigdy niewyjaśniona sprawa sięgała końca drugiej wojny światowej, która pozostawiła wiele nierozwiązanych tajemnic? Jakie siły wciąż blokują wyjawienie prawdy? Czy tajne służby USA i Rosji? A może organizacja ODESSA utworzona w ostatnich miesiącach drugiej wojny światowej? Wiążą się z nią nazwiska Otto Skorzenego, dowodzącego tą tajną organizacją esesmanów, Reinharda Gehlena, szefa niemieckiego wywiadu „Org” i Josepha Spacila, bankiera SS.

Tuż obok Wojciech Nowicki

Tuz obok 214x300 - Tuż obok	Wojciech NowickiTuż obok Wojciech Nowicki

Do 1939 roku tę wojnę nazywano wielką. Objęła całe kontynenty. Zginęło wówczas tylu ludzi, ilu nie zginęło w żadnym innym konflikcie. Ale dzięki niej dokonał się także wielki postęp – nie tylko w technologii wojskowej, ale również w wielu dziedzinach nauki. Potem przyszła kolejna wojna, tej wielkiej trzeba było nadać numer, a w końcu świat o niej zapomniał, bo zdarzyły się rzeczy jeszcze straszniejsze.

Pozostały zdjęcia. Teka Schulza to zbiór fotografii zachowany w krakowskim Muzeum Etnograficznym. Liczy ponad tysiąc dwieście zdjęć powstałych w okresie I wojny światowej na obszarze zajętym przez wojska niemieckie po szybkim ruchu frontu wschodniego.

Fotografia wydaje się źródłem łatwym. W końcu wszystko jest widoczne. Ale od tego, co widać na fotografiach sprzed stu lat, dzieli nas nie tylko czas. Patrząc nieuważnie, można popełnić błąd, dać się zwieść pozorom. Tym bardziej, że zdjęcia z Teki nie przedstawiają trupów na polach bitew, rozpadu i ruin, zostały zrobione obok wielkich wydarzeń. Wojna schowana jest gdzieś poza kadrem i żeby ją faktycznie zobaczyć, potrzeba cierpliwości i skupienia.

Wojciech Nowicki sięga po fotografie sprzed wieku i patrząc na nie, rekonstruuje. Odbudowuje fragment po fragmencie, odkrywając przy okazji, czym była Teka Schulza i jakim celom miała służyć. Próbuje też opowiedzieć i zrozumieć świat, który zniknął. W końcu fotografie to „źródło zachęty do dedukowania, spekulacji i fantazjowania”.

Ślad wydawcy Roberto Calasso

slad wydawcy 1 191x300 - Ślad wydawcy	Roberto CalassoŚlad wydawcy Roberto Calasso

Od weneckiego wydawcy Erazma z Rotterdamu Aldusa Manucjusza przez młodego wydawcę Kafki Kurta Wolffa aż do Roberta Silversa, legendarnego redaktora „The New York Review of Books” – Ślad wydawcy to nie tylko apologia edytorstwa jako jedynego w swoim rodzaju gatunku literackiego, którego perłą w koronie jest prowadzone przez Roberta Calassa mediolańskie wydawnictwo Adelphi, lecz także requiem dla tej „ukrytej tradycji” życia i myśli, którą dla wielu z nas pozostaje książka i przyjemność płynąca z formy jej wydania.

Kiedy Kurt Wolff sto lat temu publikował w swojej serii „Der Jüngste Tag” debiuty prozaików i poetów takich jak Franz Kafka, Robert Walser, Georg Trakl czy Gottfried Benn, ci pisarze od razu znajdowali swoich pierwszych, i to nieprzeciętnych czytelników, bo coś pociągającego było już w samym wyglądzie nowych książek, przypominających cienkie czarne zeszyty z naklejoną etykietką. Nikt nie dodawał do nich ani deklaracji programowych, ani reklamowych sloganów.

Ocet i łzy Monika Milewska

Ocet i lzy 221x300 - Ocet i łzy	Monika MilewskaOcet i łzy Monika Milewska

Terror Rewolucji Francuskiej miał być w swym założeniu chirurgicznym zabiegiem regeneracji Narodu, gilotyna zaś stać się miała jego sterylnym narzędziem. Przemoc i cierpienie ograniczono do ułamka sekundy, powierzając eliminację chorych członków społeczeństwa perfekcyjnej i obiektywnej z pozoru maszynie. Projekt ten jednak zawiódł Gilotyna nie była wcale sterylna, przynajmniej nie dla wyobraźni. Każdego dnia spływał z niej strumień krwi, strumień, który stopniowo przemieniał się w rzekę, morze, a wreszcie potop zalewający całą Francję. Radosny z powodu śmierci tyranów Lud przeistaczał się w zgraję tańczących wokół szafotu kanibali. Chirurgiczny zabieg okazywał się absurdalnym podziałem na gadające głowy i bezgłową resztę, którą członkowie Konwentu wykorzystywali do produkcji spodni lub karmienia więźniów. Takimi obrazami Terror zapełniał wyobraźnię ludzi schyłku Oświecenia.

Książka ta opowiada o zmaganiach z ową spuścizną Terroru: o oczyszczającej mocy łez wylewanych nad grobami ofiar i octu, którym szorowano ślady krwi na podeście gilotyny. I o tym, jak bardzo jesteśmy bezradni wobec każdej dziejowej traumy.

Gdańsk ewangelicki Maciej Żakiewicz

Gdansk ewangelicki - Gdańsk ewangelicki Maciej ŻakiewiczGdańsk ewangelicki Maciej Żakiewicz

Wielkość Gdańska nie opierała się tylko na prawnych regulacjach, ponieważ przywilejów i swobód handlowych z nadania królewskiego mu nie brakowało. Gdańsk budował swą republikańską genealogię w obszarze ducha, ducha ewangelickiego, surowego, ale i głęboko humanistycznego, zakorzenionego w Biblii, w antyku i w etyce stoickiej. Książka ukazuje ślady tego protestanckiego etosu w historii, literaturze, sztuce, architekturze i obyczajach mieszkańców Gdańska na przestrzeni stuleci jego istnienia. 

Życie w średniowiecznym mieście Francis Gies Joseph Gies

zycie w sredniowiecznym miescie 193x300 - Życie w średniowiecznym mieście	Francis Gies Joseph GiesŻycie w średniowiecznym mieście Francis Gies Joseph Gies

Poznaj świat, który zainspirował Georga R.R. Martina

Zanurz się w świat średniowiecznego miasta i poznaj jego życie od podszewki. Razem z dwojgiem cenionych historyków zwiedzisz teatr, kościół i szkołę, zrobisz zakupy na rynku i pójdziesz do lekarza. Zawitasz w domu mieszczanina i poznasz jego żonę. Zostaniesz zaproszony na ślub i pogrzeb.

Co ludzie robili w budynku pod szyldem z jednorożcem? Jak lekarze traktowali swoich pacjentów? Czym zajmowali się średniowieczni studenci? Jak działały sądy?

Czemu małżonkowie trzymali bieliznę pod poduszką?

Frances i Joseph Gies znowu udowadniają, że średniowiecze to fascynująca epoka!

Oglądasz Grę o tron?

Natchnieniem dla George’a R.R. Martina przy “Pieśni Lodu i Ognia” były czasy średniowiecza. Wówczas wśród jego lektur znalazły się także książki małżeństwa Giesów. Dziś każdy z nas może kroczyć śladami pisarza w poszukiwaniu jest inspiracji.

“Życie w średniowiecznym mieście” to kolejna część wspaniałej trylogii, stanowiącej lekturę obowiązkową dla miłośników historii oraz każdego wielbiciela twórczości George’a R.R. Martina.