Biała ciemność David Grann

Biala ciemnosc - Biała ciemność	David Grann

Biała ciemność David Grann

W 1914 roku Ernest Shackelton wyruszył na kolejną wprawę transantarktyczną. Jej celem było przejście Antarktydy od Morza Weddellena do Morza Rossa. Jednak statek, którym podróżowała wyprawa zmiażdżyły kry lodowe. Rozpoczęła się walka o przetrwanie. Dzięki determinacji Shackeltona wszyscy członkowie wyprawy przeżyli. W 2008 roku Henry Worsley, wnuk dowódcy statku Shackeltona z dwoma innymi potomkami załogi, powtórzył trasę legendarnego polarnika, którą ten przebył dla ratowania załogi. W 2015 roku Worsley podjął pierwszą próbę samotnego przemierzenia Antarktydy pieszo i bez wsparcia.

O autorze

David Grann – amerykański dziennikarz i pisarz, autor książek reportażowych, od 2003 związany z „New Yorkerem”. W języku polskim ukazały się dwie się jego książki: Zaginione miasto Z (W.A.B., 2010) będąca mieszanką reportażu i biografii brytyjskiego podróżnika Percy’ego Fawcetta, zaginionego w 1925 w brazylijskiej Amazonii i Czas krwawego księżyca. Zabójstwa Indian Osagów i narodziny FBI (W.A.B. 2018).

Bóg w moim domu Katarzyna Olubińska

Bog w moim domu - Bóg w moim domu	Katarzyna Olubińska

Bóg w moim domu Katarzyna Olubińska

Pozwól nadziei rozkwitnąć na nowo.

Kanapa, stół, okno z widokiem na niebo – to od jakiegoś czasu cały nasz świat. Wśród czterech ścian zatęskniliśmy za zwykłą codziennością i wypiciem kawy z dawno niewidzianym bliskim. Wielu z nas zaczęło zadawać sobie pytania: jaki jest mój dom?  Na jakich fundamentach został zbudowany? Czy przetrzyma tę burzę?

Katarzyna Olubińska zamienia tym razem wielkie miasto na rodzinną miejscowość. Wraca tam, gdzie wszystko się zaczęło, i bardzo czule opowiada o bliskości, rodzinie, miłości, wierze, marzeniach i tęsknocie. W intymnych zapiskach dzieli się też tym, jak ważne jest bycie tu i teraz oraz zaufanie Bogu w każdym momencie bez względu na to, co nam się przydarza.

“Ta książka zrodziła się z potrzeby serca, z tęsknoty za bliskością, za radością poranka, ale też z wdzięczności za to, ile dostałam od mojej mamy, za dar jej obecności, za jej miłość do nas, za mój rodzinny dom. Jeśli jesteś w takim momencie swojego życia, że też potrzebujesz odnaleźć nadzieję, wiarę i sens to zapraszam na wspólne poszukiwania do mojego domu, otwieram przed tobą swoje drzwi.”

To niezwykła opowieść o domu, świadectwo wiary i pożegnanie z ukochaną Mamą.

Milionerki Fortuny Polek Sławomir Koper

Milionerki. Fortuny Polek - Milionerki Fortuny Polek	Sławomir Koper

Milionerki Fortuny Polek Sławomir Koper

Helena Rubinstein, Misia Sert, Barbara Piasecka-Johnson i Martha Stewart. Na pierwszy rzut oka bohaterki tej książki bardzo się od siebie różnią, lecz mają też pewne cechy wspólne. Pomimo całkiem odmiennych rodowodów i różnych miejsc urodzenia wszystkie one przyznawały się do polskości i wszystkie zaczynały swoje kariery praktycznie od zera. Fortunę zdobywały w mniej lub bardziej kontrowersyjny sposób, miały też wielu osobistych wrogów. Sukces zawsze bowiem przyciągał zawistników, którzy z reguły nie potrafili zrozumieć, kosztem jakich wyrzeczeń został osiągnięty. Portrety milionerek skreślone przez znanego historyka to inspiracja dla kolejnych pokoleń Polek, które nie boją się perspektywy, że zostaną bogate.

W śmiertelnym boju Bidermann Gottlob Herbert

W smiertelnym boju - W śmiertelnym boju	Bidermann Gottlob Herbert

W śmiertelnym boju Bidermann Gottlob Herbert

Pamiętniki Gottloba Herberta Bidermanna w literaturze wspomnieniowej z frontu wschodniego można ustawić w jednym szeregu z takim klasykami jak „Zapomniany żołnierz” Sajera, czy „Przystanek Moskwa” Happego. To, że przeżył wojnę, graniczy z cudem. Był wielokrotnie ranny, a większość jego kolegów z którymi zaczynał kampanię wschodnią spoczęła w grobach gdzieś w bezkresnej Rosji. Front wschodni, mimo że najokrutniejszy w tej wojnie, przyciągał autora jak magnes. Wracał tam zawsze, mimo że nie musiał, bo proponowano mu bezpieczniejsze stanowiska. Adrenalina, której tam doświadczał jednak uzależniała. Nie mógł być gdzieś indziej. Walczył na Krymie, gdzie brał czynny udział w zdobyciu twierdzy Sewastopol, brał też udział w walkach pod Leningradem. W końcu bronił Prus Wschodnich, mając naszyty na ramieniu legendarny dziś napis tamtejszych wojsk: „Kurland”. Wojska broniące Kurlandii nie poddały się nigdy. Dopiero kapitulacja Niemiec spowodowała, że wywieszono białe flagi. Autor po kapitulacji trafia do rosyjskich łagrów na lata. Wycieńczony, będąc na skraju życia i śmierci, powraca do Niemiec.
Wspomnienia zostały napisane po wojnie. Autor przedstawia w nich swój negatywny stosunek do Hitlera i ówczesnych rządzących w Niemczech. Na ile szczere były to wyznania? Tego już się nie dowiemy.

Świerczewski Śmierć i kult bożyszcza komunizmu Krzysztof Potaczała

swierczewski - Świerczewski Śmierć i kult bożyszcza komunizmu	Krzysztof Potaczała

Świerczewski Śmierć i kult bożyszcza komunizmu Krzysztof Potaczała

Przez ponad 60 lat do niewielkich Jabłonek w Bieszczadach rokrocznie “pielgrzymowały” tysiące Polaków. Pojedynczo i grupowo oddawali hołd poległemu właśnie tutaj generałowi Karolowi Świerczewskiemu, postaci wykreowanej przez ludową władzę nie tylko na narodowego bohatera, ale wręcz komunistycznego świętego. Świerczewski stał się bożyszczem peerelu. Jego imię nadawano ulicom, szkołom i zakładom przemysłowym, znalazło się na sztandarach wojskowych i harcerskich, a jego podobizna w końcu ozdobiła znaczki pocztowe i zielony pięćdziesięciozłotowy banknot.

Przed wystawionym generałowi pomnikiem w Jabłonkach składano przysięgi na wierność ojczyźnie, osądzano zmyślonych wrogów, śpiewano patriotyczne pieśni, ale też handlowano pokątnie złotą biżuterią i pito wódkę zakąszaną kiełbasą z rożna.

W 1977 roku w obchodach trzydziestolecia śmierci “Waltera” uczestniczyło – jak podały media – blisko 15 tysięcy osób. A ledwie na dwa lata przed upadkiem PRL-u ku czci generała zbudowano u podnóża gór gigantyczne muzeum, przez co zabrakło pieniędzy na nową szkołę w Baligrodzie.  

Dlaczego nieprzebrane rzesze biły pokłony pomnikowi generała, choć pewna część wiedziała o jego zbrodniach? W pasjonującym reportażu autor odkrywa kulisy śmierci i kultu Świerczewskiego “Waltera” – bożyszcza komunizmu, alkoholika, kobieciarza, nieobliczalnego dowódcy i agenta sowieckiego wywiadu.

Dom Gucci Potęga mody szaleństwo pieniędzy gorycz upadku Sara Gay Forden

Dom Gucci - Dom Gucci Potęga mody szaleństwo pieniędzy gorycz upadku	Sara Gay Forden

Dom Gucci Potęga mody szaleństwo pieniędzy gorycz upadku Sara Gay Forden

Uznana przez „The Economist” za jedną z najlepszych książek roku, Gucci opowiada niezwykłą historię potęgi dynastii Guccich i równie niezwykły upadek. Podczas gdy firma osiągała bezprecedensowy sukces, rodzina pogrążyła się w osobistej tragedii.

W 1993 roku ta luksusowa marka znalazła się na skraju bankructwa, do czego przyczyniły się złe decyzje Maurizia Gucciego i jego zamiłowanie do ekstrawagancji. Dwa lata później Maurizio został zastrzelony w drodze do swojego biurowca. W 1998 roku jego byłą żonę, Patrizię Reggiani Martinelli, skazano na 29 lat więzienia za zorganizowanie morderstwa.

Czy Patrizia zamordowała byłego męża, ponieważ jego wydatki wymknęły się spod kontroli? Czy zrobiła to, ponieważ jej czarujący eks zamierzał poślubić swoją kochankę, Paolę Franchi? A może w ogóle tego nie zrobiła?

Historia Guccich to historia blichtru, przepychu, intryg, powstania, bliskiego upadku i późniejszego odrodzenia się modowej dynastii. Sara Gay Forden pozwala nam zajrzeć za kulisy, pokazuje ukryte namiętności, potęgę oraz słabe punkty najważniejszego w naszych czasach rodu związanego z modą. Ta powszechnie ceniona książka urzeka wartką opowieścią o modzie, wielkich pieniądzach i rozdzierającej serce tragedii.

Moda nigdy dotąd nie była tak dramatyczna – ani groźna.

Pisanie to bardzo bolesna przyjemność Listy 1951-1967 Zbigniew Herbert Henryk Święcicki

Pisanie to bardzo bolesna przyjemnosc - Pisanie to bardzo bolesna przyjemność Listy 1951-1967	Zbigniew Herbert Henryk Święcicki

Pisanie to bardzo bolesna przyjemność Listy 1951-1967 Zbigniew Herbert Henryk Święcicki

Niepublikowana korespondencja Zbigniewa Herberta i Henryka Święcickiego

“Wybierając pisanie […], skazuje się Pan na wieczysty niepokój, niedosyt i smutek. Wybierając pisanie, musi Pan to uczynić we własnym imieniu i na własny rachunek. Wybierając pisanie, wybiera Pan miłość bez wzajemności – ostrzegał swojego młodszego kolegę Zbigniew Herbert. A ten odpowiadał: Zawsze pisałem z myślą o Panu. Myślałem – czy to jest coś warte? Co na to powiedziałby Pan Zbigniew? To Pan nauczył mnie, że nie ma sensu pytanie: »Czy warto pisać?«.”

Łączyło ich pochodzenie i zamiłowanie do literatury i sztuki. Dzieliło doświadczenie wojenne i światopogląd. Drogi twórców skrzyżowały się najpierw w Gdańsku, później w Toruniu, i właśnie wtedy, w 1951 roku, rozpoczęli oni korespondencję, która trwała przez ponad piętnaście lat. Herbert miał już za sobą pierwsze publikacje, Święcicki był na początku swojej artystycznej drogi. Ich listy to wyraz pasji do literatury, zapis zmagań twórczych i wątpliwości. A przede wszystkim świadectwo niezwykłej przyjaźni, relacji mistrz i uczeń, niewolnej od krytyki, ale jednocześnie pełnej troski i cierpliwości. Książka wzbogacona o rękopisy listów obu twórców oraz reprodukcje obrazów Henryka Święcickiego.

 

Basta Moje życie moja prawda Edwin Schoon Marco van Basten

Basta Moje zycie moja prawda - Basta Moje życie moja prawda	Edwin Schoon Marco van Basten

Basta Moje życie moja prawda Edwin Schoon Marco van Basten

Jeden z najlepszych piłkarzy w historii. Bohater pokolenia zakochanego w futbolu totalnym. Mistrz Europy z 1988 roku, gwiazda Ajaxu i Milanu. Trzykrotny zdobywca Złotej Piłki. Napastnik, który osiągnąłby jeszcze więcej, gdyby nie kontuzja, która sprawiła, że przedwcześnie musiał powiedzieć sobie stop. Koniec. Basta.

Od lat Marco van Basten pozostawał wielką tajemnicą. Inteligentnym, elokwentnym, ale też niewzruszonym i pozbawionym emocji człowiekiem. Kimś, kto najwyraźniej nie miał ochoty obnażać się publicznie. Aż do teraz.

Co sądzi o Silvio Berlusconim i kolegach z szatni? Jakie tak naprawdę były jego relacje z Johanem Cruyffem? Dlaczego nie chciał Leo Benhakkera na stanowisku selekcjonera? Co zrobił, gdy dowiedział się, że ma do zapłacenia niemal 33 miliony Euro podatku? 

“Basta” to szczera i bezkompromisowa autobiografia holenderskiego piłkarza. Książka o jego młodości, tragicznej śmierci przyjaciela i skomplikowanych relacjach z ojcem. O szalonej karierze we Włoszech i kulisach gry w reprezentacji. O bolesnym zakończeniu kariery i odnajdywaniu się w nowej rzeczywistości. 

“Jeszcze przez trzy lata próbowałem wszystkiego, żeby wrócić do formy. Naprawdę wszystkiego. Daleko poza granicą bólu. Ale przestałem. Co więcej, w końcu doszło do tego, że cieszyłem się, kiedy udało mi się bez bólu wyjść do piekarni po chleb. To był prawdziwy cios. Wszystko, o czym marzyłem, się skończyło”.

Trzykrotny zdobywca Złotej Piłki. Piłkarz Roku FIFA w 1992. Trzykrotny zdobywca Pucharu Europy, dwukrotny zdobywca Superpucharu UEFA, mistrz Europy z holenderską jedenastką w roku 1988 i niezliczoną ilość razy zdobywca mistrzostwa kraju zarówno w barwach Ajaxu, jak i AC Milan. Marco van Basten to jeden z największych piłkarzy wszech czasów, ale dla wielu pozostawał wielką tajemnicą, kimś, kto najwyraźniej nie miał ochoty obnażać się publicznie.       
      
Inteligentny, o analitycznym umyśle, elokwentny lecz na zewnątrz niewzruszony, jakby wręcz pozbawiony emocji. “Może to oznaka dojrzałości, albo też spokoju, ponieważ skończyła się moja kariera piłkarska. Nie mam pojęcia. Czuję jednak, że to doskonały moment, by opowiedzieć o sobie. Z mojej własnej perspektywy. Moją prawdę. Coś, czego jeszcze nigdy nie opowiadałem. Gdzie będę mógł pokazać, jak było naprawdę. Nie oszczędzę nikogo. A już na pewno nie siebie samego. Przyszedł czas”.

Książka “Basta” to surowa, szczera, ale przede wszystkim bezkompromisowa autobiografia Marco van Bastena. Wszystko o jego młodości, skomplikowanej sytuacji rodzinnej, jego karierze – szaleństwie występów we Włoszech, tytule mistrza Europy z 1988, nieudanym mundialu z 1990 – jego relacji z Johanem Cruijffem, bolesna opowieść o kontuzji kostki, problemach finansowych, niezliczonych sukcesach i równie licznych porażkach.

Zbyszek przez przypadki Beata Nowicka

Zbyszek przez przypadki - Zbyszek przez przypadki	Beata Nowicka

Zbyszek przez przypadki Beata Nowicka

Wychowany w pałacu potomek chłopów. Jako artysta narodził się już w wieku czterech lat, dzięki fortepianowi bez nóg i klawiatury. Uważa, że całe jego życie to seria przypadków. W końcu gdyby pewien reżyser nie włączył w odpowiednim momencie telewizora, prawdopodobnie nigdy nie zostałby aktorem.

Zbigniew Zamachowski to dla jednych niezapomniany pan Wołodyjowski, dla innych – fenomenalny Shrek. Pracował z największymi: Grzegorzewskim, Kieślowskim, Kutzem, Wajdą. Wisława Szymborska wystawiła mu jedną z najlepszych recenzji w jego życiu: „Lubię jak pan gra, bo pan gra tak, jakby pan nie grał”. I choć zagrał ponad trzysta ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych, dla niego najważniejsza jest wciąż muzyka, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło.

W rozmowie z Beatą Nowicką wspomina dzieciństwo, czasy studenckie i początki kariery. Opowiada o przygodzie z prohibicją, o tym, jak Bogusław Linda uratował mu życie, a Wojciech Malajkat złożył protest przed mauzoleum Lenina. Odsłania często zaskakujące kulisy pracy na estradzie, w filmie i teatrze. Zdradza też, co czuje ojciec czwórki dzieci, które nie poszły w jego ślady, i uchyla kurtynę do świata miłości.

To nie tylko wywiad ze świetnym aktorem, ale też opowieść o czterdziestu najlepszych latach historii polskiego kina i teatru. Lśni od anegdot, zabawnych historyjek, tajemnic. Zamachowski ma dar opowiadania „filmowymi scenami”, dzięki czemu czytelnik czuje się… jak w filmie.