alexander-mcqueenAlexander McQueen. Krew pod skórą Andrew Wilson 

Biografia wizjonera mody.
Enfant terrible. Marzyciel. Geniusz. Kim był Alexander McQueen?

Mówił o sobie, że jest „pyskatym chuliganem ze wschodniego Londynu” i „różową owcą w rodzinie”. Jego życie pod wieloma względami przypominało mroczną baśń. „Alexander McQueen. Krew pod skórą” to opowieść o nieśmiałym, dziwnie wyglądającym chłopcu z rodziny robotniczej, który wykorzystał swoją gotycką wyobraźnię i stworzył wartą miliony dolarów luksusową markę, uwielbianą przez kobiety na całym świecie.

Zaczytywał się w „120 dniach Sodomy” markiza de Sade’a i „Pachnidle” Patricka Süskinda. Fascynował m.in. szpitalami psychiatrycznymi – motyw domu dla obłąkanych wykorzystał w kilku kolekcjach. Swoje ekscentryczne, oryginalne, często perwersyjne wizje przyoblekał w piękne tkaniny, tworząc zachwycające kreacje dla największych sław i rodzin królewskich.
Mało kto go rozumiał. Niewielu wiedziało, że za fasadą pewności siebie i image’em „bad boya” kryła się wrażliwa dusza człowieka nieustannie poszukującego miłości.

W rozmowach z Andrew Wilsonem rodzina, przyjaciele i kochankowie projektanta po raz pierwszy opowiedzieli o takim McQueenie, jakiego znali: skomplikowanym, wewnętrznie rozdartym, niepewnym siebie mężczyźnie, który najpierw podbił świat mody, a potem padł jego ofiarą.

„Tę biografię czyta się jak nowoczesną baśń z domieszką greckiej tragedii. To przenikliwa i porywająca wyprawa w głąb duszy enigmatycznego artysty.”
„Publisher’s Weekly”

„Wciągająca i podparta porządną pracą dziennikarską biografia.”
„Entertainment Weekly”

„McQueen znalazł w Wilsonie biografa, na jakiego zasługiwał. Kolejne strony tej książki powołują go do życia.”
„The Independent”

„Oto książka, jaką Lee chciałby, żeby o nim napisano.”
„Janet McQueen, najstarsza siostra McQueena”

„Alexander McQueen. Krew pod skórą opisuje człowieka, który chwycił za gardło nie tylko krytyków mody. Rewelacyjny, dziennikarski styl Wilsona umożliwia nowe spojrzenie na życie i karierę ponadprzeciętnego artysty.”
„The Wall Street Journal”

Dodaj komentarz