Tybet – niedostępna, bezkresna kraina otoczona najwyższymi górami świata. Pogrążeni w modlitwie mnisi i pasterze pędzący swoje stada przez pustynne wyżyny. Czy wybierając się do tego kraju można jeszcze odkryć coś nowego, tylko dla siebie? Dlaczego nie?!

Autor książki Campa w sakwach, czyli rowerem na Dach Świata pokazuje, że z perspektywy rowerowego siodełka świat wygląda zupełnie inaczej, że nie ma takich problemów, z którymi nie można sobie poradzić, ani takich miejsc, których nie można odwiedzić. To książka o niezależności, jaką daje podróżowanie rowerem, o samodzielnym odkrywaniu nowych, nieprzetartych szlaków i przypadkowych spotkaniach z życzliwymi ludźmi.

Piotr Strzeżysz należy do niezbyt licznej sekty rowerowych włóczykijów. Ciągle w ruchu, nie może usiedzieć w miejscu. Skończył kilka szkół, studiował na kilku kierunkach, pracował w różnych miejscach, m.in. na budowie, w bibliotece, opiekował się niepełnosprawnymi, nauczał w wielu szkołach. Od lat realizuje marzenie zwiedzenia świata na rowerze, łącząc pasję podróżowania z fotografią i pisaniem. Przejechał przez ponad trzydzieści krajów na czterech kontynentach. Za swoje rowerowe podróże został dwukrotnie wyróżniony prestiżową nagrodą podróżniczą Kolosy:

Kolos 2007 – wyróżnienie za przejazd rowerem przez Himalaje w bardzo trudnych, zimowych warunkach, przy temperaturach wynoszących nierzadko -30 stopni Celsjusza.

Kolos 2008 – wyróżnienie za będącą wyrazem ogromnej determinacji, siły, ale i pokory wyprawę „Que te vaya bien!”: 9-tygodniową samotną rowerową przeprawę przez Andy w zimie. W jej trakcie przebył blisko 4000 km, pokonał łącznie prawie 40 km przewyższeń i dwukrotnie próbował wjechać na wulkan Aucanquilcha.

Leave a Reply