Londyn NW 204x300 - Londyn NW - Zadie SmithLeah jest w samym środku egzystencjalnego kryzysu – kłopoty z mężczyzną, matką i pracą nie ułatwiają jej życia. Jej przyjaciółka Nathalie nie wiadomo kiedy zamieniła się w sfrustrowaną matkę, choć niegdyś była przebojową prawniczką. Nathan, obiekt ich dziewczęcych westchnień, dziś jest kloszardem i narkomanem. A Felix, niezrealizowany filmowiec i życiowy nieudacznik ginie w przypadkowej bójce. Łączy ich jedno – NW, czyli północno-zachodni Londyn. Stamtąd pochodzą, tam dorastali.

“NW” to przenikliwa powieść o współczesnych londyńczykach skazanych na samotność. Ludzkie więzi, uczucia, relacje, powiązania i kontakty – to prawdziwa mapa tego miasta. Londyn w powieści Zadie Smith to nie tylko miejsce, w którym sama dorastała, to centrum świata, pełne mieszających się kultur, języków, tradycji i wartości. Centrum świata, w którym najtrudniej jest odnaleźć drugiego człowieka.

Umie pisać. Na dodatek wykłada pisanie i ma męża pisarza. Całe życie związane z literaturą. Zadie Smith wychwalana przez wszystkich krytyków ma jedną fatalną wadę: rzadko wydaje książki.
“Londyn NW” to dopiero jej trzecia powieść. Być może przedkłada jakość nad ilość, choć podejrzewam, że jest w stanie wydawać powieści częściej bez szkody dla ich jakości. Ale jak nie, to nie, ja się prosić nie będę.
Od razu zaznaczę: wcześniejsze powieści Zadie Smith podobały mi się bardziej. Choć i w tym przypadku od razu wchodzi się w zaserwowaną historię. Keisha, Leah, Nathan i Felix, czyli czwórka przyjaciół, których łączy NW, kod pocztowy i miejsce pochodzenia. A po latach ich życiowe ścieżki skrzyżują się i… Nie, niczego nie zdradzę. Jak się to mówi, historie są ciekawe, postaci żywe i ma się wrażenie, że się te osoby naprawdę zna z tak zwanego realu.
Tematem są nie tylko indywidualne losy wspomnianej czwórki, ale także, jak to u Zadie Smith, również miasto, Londyn, mulitkulturowość, przemiany i problemy społeczne. A wyspiarze mają ich sporo. Część doświadczeń jest uniwersalna, część jednak dotyczy konkretnego miejsca i jego charakterystycznych cech.
I choć trzeba uważnie czytać, ponieważ Smith wprowadza do powieści różne małe eksperymenty literackie, to lektura naprawdę sprawia przyjemność, bo to literatura na najwyższym poziomie. Z niespodziewanymi zwrotami akcji i nie mniej zaskakującym zakończeniem. Cała opowieść trzyma się kupy, jest wiarygodna i psychologicznie i socjologicznie.
Dlaczego więc ta powieść nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jako poprzednie? Nie mam pojęcia, jest świetna. Ale tamte były doskonałe!
Przeczytajcie wszystkie!
Umie pisać. Na dodatek wykłada pisanie i ma męża pisarza. Całe życie związane z literaturą. Zadie Smith wychwalana przez wszystkich krytyków ma jedną fatalną wadę: rzadko wydaje książki.
“Londyn NW” to dopiero jej trzecia powieść. Być może przedkłada jakość nad ilość, choć podejrzewam, że jest w stanie wydawać powieści częściej bez szkody dla ich jakości. Ale jak nie, to nie, ja się prosić nie będę.
Od razu zaznaczę: wcześniejsze powieści Zadie Smith podobały mi się bardziej. Choć i w tym przypadku od razu wchodzi się w zaserwowaną historię. Keisha, Leah, Nathan i Felix, czyli czwórka przyjaciół, których łączy NW, kod pocztowy i miejsce pochodzenia. A po latach ich życiowe ścieżki skrzyżują się i… Nie, niczego nie zdradzę. Jak się to mówi, historie są ciekawe, postaci żywe i ma się wrażenie, że się te osoby naprawdę zna z tak zwanego realu.
Tematem są nie tylko indywidualne losy wspomnianej czwórki, ale także, jak to u Zadie Smith, również miasto, Londyn, mulitkulturowość, przemiany i problemy społeczne. A wyspiarze mają ich sporo. Część doświadczeń jest uniwersalna, część jednak dotyczy konkretnego miejsca i jego charakterystycznych cech.
I choć trzeba uważnie czytać, ponieważ Smith wprowadza do powieści różne małe eksperymenty literackie, to lektura naprawdę sprawia przyjemność, bo to literatura na najwyższym poziomie. Z niespodziewanymi zwrotami akcji i nie mniej zaskakującym zakończeniem. Cała opowieść trzyma się kupy, jest wiarygodna i psychologicznie i socjologicznie.
Dlaczego więc ta powieść nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jako poprzednie? Nie mam pojęcia, jest świetna. Ale tamte były doskonałe!
Przeczytajcie wszystkie!

Leave a Reply